Jeśli filozofia nie stanie się różnorodna, nazwijmy ją po imieniu

Choć krótki tekst Jaya L. Garfielda i Bryana W. Van Nordena nie ukazał się w żadnym z recenzowanych czasopism naukowych, lecz w New York Times, nie powinno się odmawiać mu filozoficznej wartości. Mający charakter manifestu artykuł dotyczy zagadnień instytucjonalno–organizacyjnych – postuluje rozszerzenie nauczanego na wydziałach filozofii kanonu o myśl nieeuropejską. „If Philosophy Won’t Diversify…” odbiło się w Stanach Zjednoczonych szerszym echem, niż przewidzieli to autorzy tekstu.

Brzydki Apollo albo jak zabiliśmy potworność

W niniejszym tekście proponuję analizę postaci pojęciowych i figur estetycznych Narodzin tragedii. Bliższe przyjrzenie się relacjom wiążącym dwa wielkie porządki estetyczne (apolliński i dionizyjski) pozwoli dostrzec potworne aporie, w które uwikłany jest Dionizos, a z nich, wydobyć Brzydkiego Apollina. Do opisu dynamiki tych estetycznych przemian wykorzystam pojęciową ramę, w której Deleuze z Guattarim piszą o dziejowości. Ich koncepcja Historii, zaproponowana w dwóch tomach Kapitalizmu i schizofrenii, wydaje się być szczególnie użyteczna do ujęcia zmian, jakich Kapitalizm dokonuje na poprzednich formacjach dziejowych, a w tym także ich estetyk.

„Etyka”, księga trzecia. Historia miłosna

Trudno stwierdzić co skłoniło Spinozę do tego, aby w ciąg twierdzeń i dowodów dotyczących natury afektów wpleść pornograficzną wzmiankę o „częściach wstydliwych” i „wydzielinach” będących przedmiotem fantazji zazdrosnego kochanka. Steven Nadler, biograf filozofa sugeruje, że jest to echo zawodu miłosnego, który Spinoza przeżył w młodości. Choć kanwa tego opisu nie ma większego znaczenia, trudno zaprzeczyć, że przez księgę trzecią, opowiadającą o ludzkich popędach „jakby chodziło o linie, płaszczyzny i ciała”, przetacza się cała kawalkada uczuć. Na abstrakcyjnych skałach metafizyki zaczyna plenić się życie.

Filozofia biopolityki

Biopolityka wymaga zatem krytyki. Krytycznej analizy domaga się zarówno sposób, w jaki pojęcia życia i polityki zyskują znaczenie przez wzajemne odnoszenie się do siebie (od np. rasistowskich i eugenicznych segregacji ludzi przez ich biologiczne lub mentalne cechy przez traktowanie sieci logistycznych w kategoriach układów krążenia po prawno-teoretyczne wiązanie instytucji z danymi grupami przez wzgląd na ich urodzenie), jak i historia samego pojęcia biopolityki i tego, jak różne formy naturalizacji polityki lub upolityczniania życia stanowiły reakcje na głębokie kryzysy społeczne i polityczne XX wieku. Tego rodzaju krytyczna konfrontacja z dziedzictwem biopolityki wydaje się szczególnie istotna wobec głębokiego kryzysu, w którym ludzkość znalazła się wraz z wybuchem globalnej pandemii COVID-19. Kryzysu, który jednocześnie domagał się analizy w kategoriach biopolitycznych, jak i który też ukazał słabość i niewystarczalność teoretycznego języka posługującego się biopolityczną terminologią. Być może to właśnie globalna pandemia COVID-19 zamknęła wiek XX jako wiek biopolityki.

Kobiety, rasa, klasa (fragment)

Angela Y. Davis, ikona ruchu na rzecz wyzwolenia Afroamerykanów i praw kobiet, członkini Czarnych Panter i akademiczka, opisuje relacje, jakie w XIX i XX wieku zachodziły między abolicjonizmem i feminizmem. Przyglądając się postawom najważniejszych osób tworzących te ruchy i analizując historię emancypacji Afroamerykanek i Afroamerykanów, pokazuje decydującą rolę, jaką odgrywał w niej splot czynników rasowych, klasowych i związanych z płcią. Pisze między innymi o tym, jak nierówności między białymi i czarnymi kobietami wpływały na kwestie praw reprodukcyjnych czy pracy opiekuńczej. Równocześnie dowodzi, że ilekroć grupy angażujące się w walkę działały solidarnie i wspólnie przeciwstawiały systemowi globalnego kapitalizmu, osiągały zamierzone cele. (opis ze strony wydawnictwa)

Przestrzeń zabawy. Rozważania na marginesach „Nietsche i filozofia” Gillesa Deleuze’a (II)

Można wyraźnie określić, że w wiecznym powrocie nie ma miejsca na powrót bytu innego niż byt stawania się. To dlatego to, co powraca, ukazuje się jako „wciąż niedokończone” – określenie to traci jednak swój negatywny charakter, ponieważ nie istnieje żadna absolutna całość, do której mogłyby one zostać odniesione. Byt stawania się jest nieustannie afirmowany, jest nieograniczonym przez reaktywną topologię „nadmiarem życia”. Pozytywnie ujęte ”niedokończenie” okazuje się być nadmiarem, który twórczo wykracza ku własnym przekształceniom.

Przestrzeń zabawy. Rozważania na marginesach „Nietzsche i filozofia” Gillesa Deleuze’a (I)

Dziecko odróżnia się od zwykłego gracza, ponieważ nie jest zobowiązane do kompulsywnego tworzenia przestrzeni – może porzucić zabawę i powrócić do niej. Ciągłość jest rezultatem poczucia winy: to resentyment buduje swoją topologię, zaś siły aktywne mogą zaistnieć jedynie w ramach przestrzeni reaktywnej . Dziecko wszakże jest niewinne – dlatego to zerwania tworzą przestrzeń zabawy.