Anarchiwa i kryptografie. „Niespokojni” Leo Lipskiego (fragment)

Widmo przemawia z „wewnątrzpsychicznej krypty” – przemawiają zaś przede wszystkim sekrety zmarłego (najczęściej związane z czymś „zakazanym”, niewymawialnym) i pęknięcia w jego dyskursie, blokujące proces introjekcji. Ta pokiereszowana mowa nie zasila języka podmiotu, lecz działa na niego jak wirus – wybrakowuje go, zamieniając w osobliwy szyfr uniemożliwiający jasną wypowiedź o zawartości krypty. Konfrontacja z pustką i przeżycie dekateksji są warunkiem przejścia żałoby; jeśli jednak pustka zostaje „zapchana” fałszywym, fantazmatycznym obiektem, zamiast żałoby pojawia się melancholia, która zasklepia podmiot, uniemożliwia produkcję istotnie własnej, komunikatywnej mowy, izoluje od świata rzeczywistego i zamyka w więzieniu przeszłości.

Kobiety i praca (fragment)

Sednem sprawy jest, że wszystkie procesy reprodukcji społecznej […] spotykają się z wrogością kapitału wobec życia, choćby z tego powodu, że ogromna większość środków i zasobów niezbędnych do zreprodukowania życia (środków utrzymania) pozostaje w posiadaniu i pod kontrolą kapitału oraz kapitalistycznego państwa. A cała praca wkładana w produkowanie obecnego i kolejnego pokolenia robotników i robotnic (wewnątrz i na zewnątrz zorganizowanych zgodnie z patriarchalnymi zasadami gospodarstw domowych) uwikłana jest w swoiste społeczne relacje ucisku, które choć nie podlegają bezpośredniej kontroli ze strony kapitalizmu, schwytane zostają w sieć tej pełnej sprzeczności dynamiki.

Kaliban i czarownica (fragment)

Okres przejścia w Europie jawi się jako czas głębokiego konfliktu społecznego, ustanawiającego przestrzeń dla inicjatyw państwa, które, jeśli wnosić po ich skutkach, miały trzy główne cele: (a) stworzenie bardziej zdyscyplinowanej siły roboczej, (b) rozproszenie protestu społecznego, (c) przywiązanie robotników do narzuconych im prac.

Nowoczesność na haju (fragment)

Nar­kotyki zostają, tak jak wszystko inne, zintegrowane z nowym porządkiem. Nie są już czymś, co wyprowadza podmiot poza obszar i logikę pracy albo wytwarza w podmiocie napięcie między obowiązkiem pracy a pragnieniem bezproduktywnej kontemplacji. Albo raczej: pojawia się inne napięcie, samo na­leżące w całości do logiki świata pracy. Jest to napięcie między frenetyczną aktywnością, potrzebą stałego „napędu”, aby spro­stać wymogom mobilizacji, a koniecznością redukcji napięcia, uspokojenia, które przynosi regenerację sił i pozwala niebawem znów włączyć się w proces. Stąd dwoisty charakter współczes-nej konsumpcji substancji psychoaktywnych, naprzemien­ne stosowanie środków pobudzających i uspokajających czy wręcz otumaniających.

Wymieranie Internetu (fragment)

Wymieranie Internetu nie jest jedynie fantazją o cyfrowym końcu świata, kiedy to technologia zostanie wymazana w mgnieniu oka przez impuls elektromagnetyczny broni masowego rażenia. Zagłada Internetu jest końcem epoki możliwości i spekulacji, teraz adaptacja już nie jest rozwiązaniem. Znikanie internetu-który-się-staje zaczęliśmy opłakiwać już wcześniej, kiedy platforma odcięła nas od zbiorowej wyobraźni. Wydaje się, że inny Internet nie jest już możliwy.

Psychologiczna struktura faszyzmu (fragment)

Psychologiczny opis społeczeństwa należy rozpocząć od tej jego części – fundamentalnej na pozór – która jest najprzystępniejsza poznawczo, a której wyróżniającą cechą jest tendencja do homogeniczności. Przez homogeniczność rozumiem tutaj posiadanie przez rożne elementy jednej wspólnej miary oraz świadomość istnienia owej miary (trwałość stosunków międzyludzkich daje się oprzeć na pewnych stałych regułach, których podstawą jest świadomość możliwej tożsamości określonych osób i sytuacji; model egzystencji, który stąd wynika, z zasady wyklucza wszelką formę przemocy).

Materializm, Ateizm, Immanencja (fragment)

Po pierwsze zatem materializm. Pojęcie materializmu sygnalizuje zasadniczą intencję ontologiczną książki, tj. obronę materializmu i odrzucenie pokusy immaterializmu we wszystkich postaciach – spirytualizmu, idealizmu, konstruktywizmu, co wydaje mi się kluczowym zadaniem myślenia. Nie oznacza to jednak odrzucenia pojęć, ale raczej postulat poszukania ich materialnego i dynamicznego osadzenia w świecie. Rzecz cała sprowadza się do ujrzenia pojęć w materialnym bycie, nawet nie jako sił, ale jako zworników lub ruchomych sworzni, które mogą obracać się w różnych kierunkach i pozwalają materii na korzystanie ze swej wolności bez powodowania alienacji duszy. Należy także myśleć o pojęciach w ruchu, co oznacza, że pojęcie przechodzi przez różne momenty: definicje, aksjomaty, postulaty, dowody.