Afropesymizm, czyli black studies jako projekt klasowy

Czy przemoc na tle rasowym istnieje niezależnie od wyzysku klasowego czy jest jedynie elementem ekonomii politycznej? Zapraszamy do lektury eseju Adolpha Reeda Jr., który polemizuje z przedstawicielami afropesymizmu, jego zdaniem reprodukującymi nie tylko przesłanki redukcjonizmu rasowego, ale także podziały klasowe, zarazem broniąc własnego przywileju.

Afropesymizm. Wprowadzenie

Niniejszy zbiór stanowi wprowadzenie do teorii zwanej afropesymizmem. Zebrane tu teksty obejmują trzy dekady myśli, a tematy rozciągają się od przemocy policji, przez pracę Czarnych kobiet i transformację niewolnictwa po wyzwoleniu, po zmagania Czarnej Armii Wyzwolenia i elementy anty-Czarności.

1 (życie) ÷ 0 (czarność) = ∞ − ∞ lub ∞ / ∞: O materii wykraczającej poza Równanie Wartości

Poniżej przedstawiamy tłumaczenie artykułu „1 (life) ÷ 0 (blackness) = ∞ − ∞ or ∞ / ∞: On Matter Beyond the Equation of Value” autorstwa Denise Ferreiry da Silvy, który pierwotnie ukazał się w czasopiśmie e-Flux nr. 79, 02/2017 (https://www.e-flux.com/journal/79/94686/1-life-0-blackness-or-on-matter-beyond-the-equation-of-value/). Dziękujemy autorce i redakcji pisma e-Flux za zgodę na przekład i publikację. Tekst nie może być przedrukowywany bez zgody autorki oraz redakcji obu czasopism.

Eksperyment myślowy, z którego nie wyszliśmy cało

Wstęp tłumaczki do tekstu „1 (życie) ÷ 0 (czarność) = ∞ − ∞ lub ∞ / ∞: O materii wykraczającej poza Równanie Wartości” autorstwa Denise Ferreiry da Silvy, który pierwotnie ukazał się w czasopiśmie e-Flux nr. 79 02/2017 (https://www.e-flux.com/journal/79/94686/1-life-0-blackness-or-on-matter-beyond-the-equation-of-value/).

Granice Europy. Odpowiedź Konradowi Wyszkowskiemu

Dwadzieścia godzin po ukazaniu się tekstu Jaya L. Garfielda i Bryana W. Van Nordena pt. „Jeśli filozofia nie stanie się różnorodna, nazwijmy ją po imieniu”, gdy serwis internetowy New York Times zablokował możliwość dodawania nowych komentarzy, było ich już siedemset dziewięćdziesiąt pięć. Żaden inny tekst w serii The Stone nie wywołał większych kontrowersji. Większość polemicznych wypowiedzi miała następujący wydźwięk: nie należy nauczać myśli nieeuropejskiej na wydziałach filozofii, bo nie jest ona prawdziwą filozofią. Dlatego cieszę się, że Konrad Wyszkowski w swoim tekście „Aby zuniwersalizować filozofię trzeba otworzyć ją na myśl polską” przyjmuje odmienną strategię krytyki – głosi, że postulat uniwersalizacji filozofii jest słuszny, ale powinien być realizowany konsekwentnie, a więc dotyczyć również (albo nawet: w pierwszej kolejności) myśli polskiej. Strategię tę chciałbym wesprzeć kilkoma krytycznymi uwagami.

Aby zuniwersalizować filozofię trzeba otworzyć ją na myśl polską

Przełożony i opatrzony wprowadzaniem przez Piotra Paszkowskiego tekst Jaya L. Garfielda i Bryana W. Van Nordena pt. „Jeśli filozofia nie stanie się różnorodna nazwijmy ją po imieniu” podnosi bardzo słuszne hasło uniwersalizacji filozofii. Bez wątpienia obecnie filozofia jest anglo-europejską dziedziną poznania: zarówno w odniesieniu do historii filozofii, jak i w odniesieniu do aktualnych debat filozoficznych, mowa głównie o filozofach tworzących po angielsku i w niektórych innych językach europejskich. To ich podobizny stoją na filozoficznych ołtarzach, to im pali się kadzidła wykładów, seminariów,  artykułów, książek etc. Warto więc szukać także twórców z innych obszarów językowych, którzy mogą poszerzyć nasze horyzonty poznawcze. Co więcej, filozofia, jak zresztą każda praktyka poznawcza, jest dziedziną nie tylko poznania per se, lecz także dystrybucji prestiżu.

Jeśli filozofia nie stanie się różnorodna, nazwijmy ją po imieniu

Choć krótki tekst Jaya L. Garfielda i Bryana W. Van Nordena nie ukazał się w żadnym z recenzowanych czasopism naukowych, lecz w New York Times, nie powinno się odmawiać mu filozoficznej wartości. Mający charakter manifestu artykuł dotyczy zagadnień instytucjonalno–organizacyjnych – postuluje rozszerzenie nauczanego na wydziałach filozofii kanonu o myśl nieeuropejską. „If Philosophy Won’t Diversify…” odbiło się w Stanach Zjednoczonych szerszym echem, niż przewidzieli to autorzy tekstu.