Co zamierzamy zrobić z bogaczami?

Wydaje się jednak, że zasygnalizowana czytelnikowi obietnica historycznej analizy procesu normalizacji bogactwa i jego reinterpretacji w kategoriach przemian europejskiej świadomości nie zostaje do końca wypełniona. Być może to i lepiej. Wpisywanie skomplikowanych historycznych dynamik w liniowy schemat, który daje nam poczucie uchwycenia cywilizacyjnego „postępu” albo „regresu”, często może być łatwą interpretacją, która zasłania złożoność i wielokierunkowość dziejących się procesów.

Brutalizm (fragmenty)

Tak właśnie działa brutalizm, poprzez nakłuwanie i pobór ciał. Ciała urasowione, bo uznawane za potencjalnie groźne (i groźne, bo urasowione), są porywane, wyłapywane, chwytane w pułapkę, jaką jest prawo. W rzeczywistości funkcją prawa nie jest wymierzanie sprawiedliwości. Jego zadaniem jest rozbrojenie tychże ciał, aby uczynić z nich łatwą zdobycz. Brutalizm nie może funkcjonować bez ekonomii politycznej ciał. Przypomina to olbrzymi stos. Urasowione i napiętnowane ciała stanowią zarazem jego drewno i węgiel, są jego surowcami.

Ekonomia jest polityczna. Wprowadzenie do lektury „Kapitału”

Kapitał Karola Marksa jest dziełem, które każdy – niezależnie od poglądów politycznych czy zainteresowań – zna choćby z nazwy. Jednak, jak to zwykle bywa z przedmiotami kultu, są one petryfikowane przez uświęcenie. Do tego stopnia, że już mało kto tę książkę czyta, czy w ogóle orientuje się w jej zawartości. Klisze i płytkie interpretacje obrastają […]