Dwa znaczenia abolicji płci. Płeć jako strategia akumulacji

Chciałabym rozpocząć z tego miejsca – miejsca produktywnej opozycji, z którego odkrywamy w naszych potrzebach i pragnieniach coś więcej niż twórczą destrukcję kapitalistycznego świata społecznego. Nazwijmy ją potencjałem zbiorowości, entuzjastyczną wzajemnością. Siła tej wzajemności leży w zbliżaniu się do wychodzenia naprzeciw naszym potrzebom w takim kształcie, w jakim je rozumiemy, w pełnym i antyascetycznym wyobrażeniu ich możliwego zakresu. Gdy teraźniejsze kryzysy wydają się ograniczać przyszłość i zmuszają nas do zadowalania się czymkolwiek „lepszym niż koszmar”, naszą główną siłą pozostaje umiejętność wyobrażenia sobie żądań przystających do naszych ambicji. Ich wspólną treścią nie powinno być nic innego niż żądanie życia wartego przeżycia, dla wszystkich.

Wyzwolenie seksualne wyzwoleniem kobiet

Żeby było jasne, że nie jestem jedną z tych podporządkowanych kobiet ze świata muzułmańskiego, musiałam performować swoją seksualność. Od tamtego czasu widziałam wiele innych nie-białych kobiet, które robiły to samo co ja: popisywały się swoim zamiłowaniem do pornografii i sprośnych żartów czy chwaliły się, czego to one nie próbowały w łóżku z mężem czy partnerem. Wszystko to, żeby podkreślić, jak bardzo są wyzwolone seksualnie, a więc wyemancypowane (empowered). Mogło im to rzeczywiście sprawiać przyjemność – i dobrze dla nich – jednak nie o to tutaj chodziło: prezentowanie się w ten sposób miało służyć byciu postrzeganą jako równa białym kobietom.

„Nie nawiązuję bliskich relacji z mężczyznami”. Cielesność i pragnienie w studiach przypadków z „Transwestytów” Magnusa Hirschfelda

Badanie transkobiecego życia pod koniec XIX wieku ujawnia – w zależności od dobranych źródeł – dwie odmienne rzeczywistości. W owym czasie eksperci w dziedzinie seksuologii udoskonalili stary model „inwersji”, który dotychczas proponował odczytanie kobiecości u osób o przypisanej przy urodzeniu płci męskiej jako symptomu męskiego pragnienia homoseksualnego. W owym czasie seksuologowie uznali istnienie męskich mężczyzn, którzy kochają innych mężczyzn i w ten sposób ustandaryzowali zestaw kryteriów diagnostycznych służących odróżnieniu osób transkobiecych od homoseksualnych mężczyzn.

Lewa ręka prawa. Policyjny nadzór towarzyszący kryminalizacji dragu powinien stać się punktem wyjścia politycznej odpowiedzi

Polityka oparta na konkretach życia trans jest zainteresowana przede wszystkim sytuacją pracownic seksualnych, drag queenek oraz innych pracowników i pracownic sektora usług, właśnie dlatego, że obrona ich interesów ma wartość samą w sobie oraz będzie miała pozytywne efekty dla wszystkich. Broniąc materialnych środków do życia tych osób trans, które są najbardziej zagrożone wprowadzeniem w życie ustaw przeciwko dragowi – a więc tych, które znajdują się na celowniku nadzoru policyjnego – poszerzamy perspektywę tego, co liczy się jako remedium na politykę antytrans. Czy symboliczna inkluzja stanowi efektywne remedium? Wolność od dyskryminacji sankcjonowanej przez państwo? Czy nasz cel jest równie płytki jak prawo konsumenta do „noszenia tego, co mu się podoba”? Czy może kontekst, w którym to, co nosisz, warunkuje twoją sytuację pracowniczą, wyznacza przestrzeń szerszego i bardziej wyrafinowanego działania politycznego?

Miękkie, twarde; penetrowalne, zdolne do penetracji. Ciała przeciwko cisowości

Tak więc potrzebujemy teorii złożonej z dwóch modalności materializmu – materializmu historycznego i materializmu feministycznego – która wyłania się, gdy kategorie historyczne porządkują to, jak nasze ciała czują się w świecie. Potrzebujemy teorii różnicy płciowej bez cisowości.

Queerowe taksonomie? Seksuologia a nowe tożsamości queerowe, transowe i aseksualne

Coś zmieniło się w potocznych dyskursach na temat płci i seksualności w krajach globalnej Północy: coś, za czym teoria queer nie nadąża, coś, co kłopotliwie oddala się od wartości i krytycznych przyzwyczajeń queerowej i transowej pracy teoretycznej.