Tag

Widmontologia

 

– Apokalipsa in progress –

Wszystkie historyczne katastrofy – zarówno wojny, ludobójstwa, jak i bankructwa państw czy klęski żywiołowe – i próby opowiadania o nich mogą posłużyć jako argument przeciw popularnej wśród XX-wiecznych filozofów tezie o niemożliwości stworzenia sensownej narracji o początku. Ta teza, wielokrotnie przywoływana przez spadkobierców Derridiańskiej widmo(onto)logii1, (posiadająca jednak nieco starszych filozoficznych poprzedników2) ulega rewizji w momencie, kiedy świadek katastrofy zaczyna o niej opowiadać. Powstaje w ten sposób unikalna narracja o zdarzeniu, które miało charakter cięcia epistemologicznego, traumatycznej wyrwy w egzystencji, zmuszającej podmiot tego zdarzenia do podjęcia językowego wysiłku, zmierzającego do ujęcia w słowa danego egzystencjalnego ekstremum. Ta narracja jest właśnie narracją o początku.

Myśl zwana ponowoczesną kojarzy się z podważaniem autorytetów i tradycji. Przekonanie to nie jest jednak do końca słuszne. Według jej zwolenników nigdy nie dochodzi do biernej recepcji tego, co powiedziane lub zapisane, w jego źródłowej formie i znaczeniu, bez żadnych zmian oryginału, w związku z czym sens danego tekstu nie istnieje już w pełni. Ale mimo to myślenie kształtuje się zawsze w odniesieniu do dawnych przekazów. Podobnie nasze poznawanie rzeczywistości opiera się na pewnym odziedziczonym sposobie rozumienia, który jednak nie jest taki sam, jak w niedostępnej już chwili powstania. Obecność tego, co przekazywane, okazuje się tym samym nieobecnością. Ten paradoksalny stan Jacques Derrida (1930–2004) określał metaforycznie mianem widma.