Tag

sofiści

Spór dotyczący natury retoryki, liczy sobie niemalże dwa i pół tysiąca lat. Co więcej, nie jest on tak powierzchowny, jak niektórym mogłoby się wydawać. U jego podstaw bowiem, leży problem dużo większej miary, niż samo krasomówstwo. Retoryka, rozumiana na sposób pierwszych sofistów, zajmuje się wzbudzaniem w słuchaczach pewnych przekonań (dowiadujemy się tego z ust samego Gorgiasza w Gorgiaszu Platona). Dla filozofa, a szczególnie dla takiego filozofa, jak Platon, takie postawienie sprawy musiało budzić niepokój. Uczeń Sokratesa szukał przecież mądrości, prawdziwej i pewnej wiedzy (episteme), a nie marnego w ich obliczu przekonania, czy też mniemania (doxa). Sofiści prezentowali sobą wszystko to, czym mędrcy (przynajmniej według Platona) zajmować się nie powinni, a mimo to, za takich mędrców się uważali. Wydaje mi się, że prawdziwy spór o retorykę, czy w tym wypadku (chcąc przedstawić rzecz z nieco innego punktu widzenia), spór o filozofię rozpoczął się dopiero, gdy za sofistę został uznany ich największy antagonista, mistrz Platona – Sokrates.

Wiele platońskich dialogów jest zatytułowanych imieniem interlokutora Sokratesa: Hippiasz, Protagoras, Gorgiasz itd. Dialogi choć nie zawsze, a nawet nie często kończą się jednoznaczną konkluzją, były niewątpliwe formą polemiki czy też walki z filozofią, którą sam Platon uważał za szkodliwą. Nierzadko podkreśla się, że Platon podejmuje obronę zanikającej już w Grecji za jego czasów kultury oralnej, przed rodzącą się i rozwijającą kulturą piśmienniczą. Z jednej strony kultury gdzie każde odczytanie jest żywym i unikalnym aktem, z drugiej kultury gdzie możliwość powtórzenia przekazu sprawia, że mówca może udawać, że posiada pewną wiedzę. Należy jednak pamiętać, choć może się wydawać to paradoksalne, obrona ta zostaje podjęta z pozycji osoby wykształconej na piśmie, będącej posiadaczem imponującej biblioteki. Osoby świadomej nieuchronnej zmiany w mentalności Greków jaką niesie ze sobą pismo.