Tag

Przemiana

Do Kafki podchodzi się zazwyczaj w zupełnie inny sposób, niż doświadczyłem tego u Deleuze’a. Mamy więc Kafkę metaforycznego, Kafkę egzystencjalnego, kazirodczego Kafkę edypalnego… Pierwszą z owych wykładni miałem okazję poznać już w liceum, gdy rozpatrywano Kafkę jako „metaforę systemu, który przytłacza człowieka”: z Procesu zrobiono Rok 1984. Z drugiej strony, dysponujemy interpretacjami Kafki, które tworzą z niego protoplastę egzystencjalizmu. Wszystko to postrzegam jako wierutną bzdurę. Wrzucenie w świat i absurd egzystencji to rzeczy mu bardzo odległe. Scholastyczne kretynizmy ogarniają wiek XXI. Pamiętajmy, że Kafka to Kafka, a nie Camus czy Orwell. Dwaj ostatni – totalnie niezwiązani z literaturą mniejszą – rozpatrywani powinni być w innych rejestrach, pojmowanych w większym stopniu aksjologicznie. W jaki więc sposób należy Kafkę potraktować? Myślę, że tyle już lat po opublikowaniu Ku literaturze mniejszej Deleuze’a i Guattariego, warto się bliżej przyjrzeć ich podejściu, które wydaje mi się zresztą najwłaściwszym1.

W pierwszej części artykułu przykładałem w duchu adorniańskiej interpretacji do Przemiany kategorie Kafkowskiej mniejszościowej, językowej przewrotności, wynikającej z dosłownego rozumienia wyrażeń metaforycznych. Jak zauważa Adorno: „<<Komiwojażerowie są jak pluskwy>> – to zapewne powiedzenie Kafka podchwycił, przyszpilił jak owada. Są pluskwami, a nie <<jak pluskwy>>. Co stanie się z człowiekiem, który jest pluskwą, pluskwą wielkości człowieka?” (Adorno, 2011, s. 142) 1. Ta dosłowność pozwala Kafce wymknąć się odczytaniom psychoanalitycznym, które najchętniej widziałyby w Gregorze Samsie psychotyka, nie zaś człowieka, który uległ przemianie w robaka, by uciec od pasożytującej na nim rodzinie. W drugiej części chciałbym naświetlić przypadek Gregora w kontekście nieświadomego oczyszczonego z figur rodzinnych.