Tag

po człowieku

Od Redakcji: Poniżej przedstawiamy tłumaczenie artykułu „Working towards the Posthumanities” autorstwa Rosi Braidotti. Tekst pierwotnie ukazał się w czasopiśmie Trans-Humanities Vol. 7 No. 1, February 2014: 155–wydawanym przez Ewha Institute for the Humanities of Ewha Womans University in Seoul, Korea. Tekst nie może być przedrukowywany bez zgody autorki, wydawnictwa oraz redakcji. Dziękujemy autorce i wydawcy za zgodę na przekład i publikację.

Tłumaczenie zostało przygotowane w ramach realizowanego przez nas projektu „Przybliżenie nurtu nowego materializmu – przekłady wybranych tekstów” – zadanie finansowane w ramach umowy 906/P-DUN/2017 ze środków Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego przeznaczonych na działalność upowszechniającą naukę.

Rosi Braidotti
Ku posthumanistyce

– I. Wprowadzenie –

Trudno zaprzeczyć, że w ciągu ostatnich trzydziestu lat w najbardziej rozwiniętych liberalnych demokracjach, nasilała się publiczna krytyka humanistyki oraz – zwłaszcza wśród skrajnie prawicowych i populistycznych partii – wyłonił się szeroki negatywny konsensus co do tego, iż humanistyka nie jest finansowo wydolna, stanowi luksusowe hobby dla garstki uprzywilejowanych oraz nie zasługuje na publiczne finansowanie. Niniejszy artykuł nie wchodzi w szczegółową analizę tego, co stało się znane jako „kryzys” dziedziny, lecz zakłada jego istnienie jako historycznego i społeczno-politycznego fenomenu charakterystycznego dla europejskiego ładu po 1989 roku. Oznacza to konkretnie, że profesorowie i badacze reprezentujący dziedzinę humanistyki, spędzają nieproporcjonalną ilość czasu na usprawiedliwianiu bądź bronieniu naszej egzystencji wobec społeczeństwa.

Jesienią tego roku na polskim rynku, za sprawą Wydawnictwa Naukowego PWN oraz intensywnych prac tłumaczek Joanny Bednarek i Agnieszki Kowalczyk, pojawiła się książka Po człowieku autorstwa Rosi Braidotti. Feministyczna filozofka-badaczka znana jest u nas przede wszystkim za sprawą pojęcia podmiotów nomadycznych1. Miałem okazję podyskutować na temat tej pracy z kilkoma osobami i opinie były bardzo zróżnicowane, zazwyczaj skrajne: od „bardzo słaba” do „świetna”. Skąd taka rozbieżność?