Tag

metafizyka obecności

W dokumencie poświęconym Derridzie pojawia się bardzo wymowny dialog. Zarejestrowany został w domu filozofa. Derrida prowadzi kamerzystę i reżyserkę do pokoju wypełnionego książkami po sam sufit – są wszędzie, dość przytłaczający obrazek. Ekipa rozgląda się z podziwem. Pada klasyczne pytanie: „Czy przeczytałeś te wszystkie książki?”, „Nie, nigdy nie przeczytałem ich wszystkich.”, „Ale przeczytałeś większość z nich?”, „Nie, nie. Trzy… albo cztery. Ale przeczytałem je bardzo, bardzo dokładnie”. Przywołuję tę anegdotę, ponieważ ujawnia się w niej natura filozofii Derridy: ironia, rys osobisty, zadziwiające odpowiedzi i najważniejsze: ścisła, rygorystyczna lektura.