Tag

Mateusz Falkowski

Poniższy tekst stanowi skrócony zapis rozmowy, która odbyła się 31 maja 2015 roku w trakcie konferencji „Myślenie dziś: obecność techniki” zorganizowanej przez Fundację na Rzecz Myślenia im. Barbary Skargi, Instytut Filozofii UW oraz Machinę Myśli. Dyskutowana książka Jacka Dobrowolskiego „Wzlot i upadek człowieka nowoczesnego”, wyróżniona w II edycji Konkursu o Nagrodę im. Barbary Skargi, stanowi próbę odpowiedzi na konkursowe pytanie: „Czy nauka i technika potrafią sprostać starożytnemu wezwaniu: Poznaj samego siebie?”.

Transkrypcję przygotowali: Jędrzej Maliński, Patryk Fornalak oraz Mateusz Falkowski.

Tekst pierwotnie ukazał się w Dwutygodniku.

W trzeciej części machinowego Kuriera prezentujemy Wam kolejny, tym razem bardziej obszerny przegląd nowości wydawniczych – w tym także kilka pozycji anglojęzycznych.

Powracamy także do poruszanego w ramach organizowanej przez nas w tym roku konferencji tematu techniki. Wywiad z Mateuszem Falkowskim wokół jego książki pt. „O maszynach. Tom I. Wiek XVII a filozofia techniki” stanowi ciekawy głos w dyskusji dotyczącej tego, jakimi środkami pojęciowymi powinniśmy się posługiwać, by uchwycić złożoność i specyfikę tego współcześnie coraz bardziej elementarnego i ewoluującego fenomenu – techniki właśnie. Oprócz historycznych wycieczek w stronę ojców filozofii nowożytnej, dużo uwagi poświęciliśmy w tej rozmowie Lewisowi Mumfordowi – postaci, która w namyśle nad techniką nie może zostać dziś już pominięta.

Zapraszamy do odsłuchu!

Już w przyszłą sobotę rozpoczyna się współorganizowana przez Machinę Myśli multidyscyplinarna konferencja naukowa „Myślenie dziś: Obecność techniki”. Pragniemy, aby to wydarzenie miało charakter nie tylko naukowy, ale zarazem popularyzatorski, aby włączało do dyskusji także nowatorów, amatorów i nie-specjalistów. Udostępniliśmy Wam już opis konferencji oraz jej program. Tym razem chcielibyśmy podzielić się z Wami naszą wizją całości, pewną ideą, która przyświecała nam, gdy układaliśmy – wspólnie z Mateuszem Falkowskim z Fundacji na Rzecz Myślenia im. Barbary Skargi – plan kolejnych dni.

Ile transcendencji potrzebuje filozofia, aby móc cokolwiek pomyśleć?

Już XVII-wieczni filozofowie – by nie sięgać dalej – nauczyli nas, że rzadko które słowo, przez sam tylko fakt jego używania czy nadużywania, staje się rzeczywistym pojęciem. Wokół takiego słowa może narosnąć cały dyskurs, odrębna wiedza – a jednak nie jest to dostateczna rękojmia jego realności. Teoria utopii zdaje się czasami należeć do takiego właśnie zbioru nauk opartych na kategoriach czysto nominalnych. Zwłaszcza liczne ponadhistoryczne podziały i klasyfikacje, obejmujące zjawiska naprawdę odległe, robią wrażenie jeśli nie dowolnych i powierzchownych, to przynajmniej niedostatecznie wewnętrznie zróżnicowanych, czyli właśnie dokonywanych jedynie z zewnątrz.