Tag

materialna etyka wartości

Fenomenologia swą współczesną żywotność, także poza wąską specjalizacją filozofii, zawdzięcza m.in. temu, iż została sformatowana jako metoda skupiająca się na doświadczeniach ciała i doświadczaniu ciałem. To m.in. dzięki fenomenologii, i głównie za sprawą myślicieli francuskich (Maurice Merleau-Ponty, Michel Henry), zmysłowa cielesność przeżyła w XX wieku spektakularny renesans: została rozszerzona, pogłębiona i ujęta w nieporównywalnie większej złożoności i potencjalności, aniżeli kiedykolwiek wcześniej1. Wzbogacona dodatkowo wyjątkami z Nietzscheańskiej „ciałologii” i przełożona na ontologiczne realia płynnej nowoczesności przez Deleuze’a, który zamiast o najwyższych bytach i pierwszych poruszycielach mówił raczej o najbardziej złożonych fałdach i powtarzających się różnicach – cielesność ta stała się w II poł. XX wieku naturalnym obszarem badań dla m.in. nauk społecznych czy architektury i designu. Spostrzeżenie to nie wyczerpuje rzecz jasna całej złożoności recepcji fenomenologii w XX i XXI wieku i służy jako przykład. Ma on jedynie wskazać na to, że doświadczenia określane jako „religijne” stoją raczej na antypodach współczesnych zainteresowań jeśli chodzi o aplikację fenomenologicznego warsztatu, poza być może dość hermetycznymi kręgami badaczy akademickich i pasjonatów. Warto jednak, jak sądzę, przyjrzeć się temu, w jaki sposób fenomenologia funkcjonowała u swego zarania także w tym obszarze – jakie problemy usiłowała rozwiązać i z jakimi trudnościami się mierzyła. Choćby po to, by sprawdzić, czy takie jej wykorzystanie jest z perspektywy dzisiejszej w jakimkolwiek stopniu inspirujące i czy otwiera warte przemyślenia problemy.