Tag

Machina myśli

 

– Apokalipsa in progress –

Wszystkie historyczne katastrofy – zarówno wojny, ludobójstwa, jak i bankructwa państw czy klęski żywiołowe – i próby opowiadania o nich mogą posłużyć jako argument przeciw popularnej wśród XX-wiecznych filozofów tezie o niemożliwości stworzenia sensownej narracji o początku. Ta teza, wielokrotnie przywoływana przez spadkobierców Derridiańskiej widmo(onto)logii1, (posiadająca jednak nieco starszych filozoficznych poprzedników2) ulega rewizji w momencie, kiedy świadek katastrofy zaczyna o niej opowiadać. Powstaje w ten sposób unikalna narracja o zdarzeniu, które miało charakter cięcia epistemologicznego, traumatycznej wyrwy w egzystencji, zmuszającej podmiot tego zdarzenia do podjęcia językowego wysiłku, zmierzającego do ujęcia w słowa danego egzystencjalnego ekstremum. Ta narracja jest właśnie narracją o początku.

W swojej pod wieloma względami proroczej książce Kondycja Ponowoczesna Jean-Francois Lyotard opisał stan postmodernistycznej nauki i wiedzy. Uważał, że w społeczeństwach wysokorozwiniętego kapitalizmu stanowią one pragmatycznie nastawione dziedziny aktywności. Produkcja wiedzy staje się kluczowym aspektem w współczesnej produkcji kapitalistycznej. Najbardziej znane twierdzenie Lyotarda o „upadku wielkich narracji” można zinterpretować jako tezę dotyczącą sposobów istnienia wiedzy. Owo hasło opisuje sytuację, w której totalizacja wiedzy naukowej (tworzenie globalnych, połączonych systemów obiegu wiedzy) nie może być już dłużej łączona z żadną totalizacją wiedzy narracyjnej (metanarracją, wielką opowieścią o postępie czy emancypacji ludzkości).

Centrum Amarant oraz Machina Myśli zapraszają na cykl seminaryjno-warsztatowy poświęcony zagadnieniu ciała. Zastanowimy się, w jaki sposób konceptualizacje ciała przekładają się na określone aktywności z nim związane. Następnie przyjrzymy się, jakie wiążą się z tym praktyki. Cykl ma na celu powiązanie teoretycznych rozważań nad ciałem z szeroko rozumianymi aktywnościami ciała, takimi jak: joga, taniec, sztuki walki itp.

Kapitał Karola Marksa jest dziełem, które każdy – niezależnie od poglądów politycznych czy zainteresowań – zna choćby z nazwy. Jednak, jak to zwykle bywa z przedmiotami kultu, są one petryfikowane przez uświęcenie. Do tego stopnia, że już mało kto tę książkę czyta, czy w ogóle orientuje się w jej zawartości. Klisze i płytkie interpretacje obrastają ją grubymi warstwami, nie pozwalającymi nawet jej otworzyć, a co dopiero cokolwiek z niej zrozumieć1.

Drogie Machinowiczki, drodzy Machinowicze,
życzymy wam, w tym nowym roku cierpliwości w oczekiwaniu na kolejne teksty, wytrwałości w ich czytaniu, zapału by samodzielnie zaglądać do źródeł, z których i my korzystamy, wreszcie weny twórczej, by sięgnąć po klawiaturę i wystukać interesujący artykuł lub esej. (Pamiętajcie, Machina Myśli jest otwarta na współpracę przez cały rok!)

Któregoś dnia zwrócono nam uwagę, że wpadliśmy na naprawdę szalony pomysł: prowadzenie tygodnika filozoficznego! Patrząc wstecz, na miniony 2015 rok możemy z dumą przyznać, że to szaleństwo przeniknęło każdą naszą zębatkę, każdy przewód i każdą dźwignię. Pozwoliliśmy sobie na małą przerwę w sierpniu, jednak tylko po to, by nabrać sił do nowych przedsięwzięć, również takich, które dzieją się poza internetem. Jesienią ruszyły bowiem dwa nasze projekty, z których jesteśmy szczególnie dumni: warszawskie seminarium deleuziańskie „Myśl nomadyczna” oraz poznańskie spotkania dyskusyjno-filmowe „Filozoficzna środa z Gutek Film”. Do równie udanych zaliczamy nasz „Kurier Filozoficzny” i ogólnie audio-aktywność Machiny Myśli, dzięki czemu możecie nas nie tylko czytać, ale również – usłyszeć. Warto także pamiętać o tym, co udało nam się zdziałać przed przerwą wakacyjną – tu chyba najbardziej udanym i godnym uwagi przedsięwzięciem była współorganizowana przez nas konferencja „Myślenie Dziś: Obecność techniki”.

I na ten rok szykujemy dla was kilka niespodzianek. Niektóre z nich będą miały postać konkretnych materiałów (nie zdradzając za wiele wspomnimy tylko, że może uda się opublikować kilka smaczków, podobnych do przedruku fragmentu Tysiąca plateau). Inne zaś, mniej „namacalne”, pozwolą nam sprawniej pracować. Trzymajcie za nas kciuki!

I jeszcze raz wszystkiego najlepszego!

Redakcja Machiny Myśli

W trzeciej części machinowego Kuriera prezentujemy Wam kolejny, tym razem bardziej obszerny przegląd nowości wydawniczych – w tym także kilka pozycji anglojęzycznych.

Powracamy także do poruszanego w ramach organizowanej przez nas w tym roku konferencji tematu techniki. Wywiad z Mateuszem Falkowskim wokół jego książki pt. „O maszynach. Tom I. Wiek XVII a filozofia techniki” stanowi ciekawy głos w dyskusji dotyczącej tego, jakimi środkami pojęciowymi powinniśmy się posługiwać, by uchwycić złożoność i specyfikę tego współcześnie coraz bardziej elementarnego i ewoluującego fenomenu – techniki właśnie. Oprócz historycznych wycieczek w stronę ojców filozofii nowożytnej, dużo uwagi poświęciliśmy w tej rozmowie Lewisowi Mumfordowi – postaci, która w namyśle nad techniką nie może zostać dziś już pominięta.

Zapraszamy do odsłuchu!

Ze względu na ogromne zainteresowanie jakim cieszy się seminarium poświęcone myśli Deleuze’a i Guattariego postanowiliśmy udostępnić wszystkim tym, dla których nie starczyło miejsc lub mieszkają poza Warszawą, nagrania audio z naszych spotkań. (Są one możliwe dzięki uprzejmości jednego z uczestników, który udostępnił nam profesjonalny dyktafon – pragniemy mu z tego miejsca gorąco podziękować!)