Tag

Leo Strauss

Wydawnicza ofensywa środowiska związanego z czasopismem „Kronos” ma zwyczaj intensyfikowania się w niespodziewanych falach. Harmonogram ukazywania się kolejnych nowości jest mniej więcej znany, czasami jednak w zaskakujący sposób potrafią wyłonić się konfiguracje wywierające na czytelnikach głębokie wrażenie. Tak jest i tym razem: w krótkim czasie, niemalże równocześnie, ukazały się Zachodnia eschatologia Jacoba Taubesa, drugi tom zbiorowej Historii filozofii politycznej oraz Dyktatura Carla Schmitta. Choć wszystkie te publikacje zasługują na uwagę, to w niniejszej recenzji przyjrzę się jedynie drugiej z wymienionych pozycji.

Współczesne próby usytuowania wydarzeń 1989 roku w obrębie ontologii historii można schematycznie podzielić na dwie grupy. Z jednej strony mówi się, że wydarzenia te zamknęły w sposób ostateczny pewien etap historii ludzkości, otwierając nowy, radykalnie odmienny, a w konsekwencji całkowicie przemieniły istotę człowieka. Z drugiej zaś strony wysuwa się twierdzenie, że owa zmiana jest pozorna, że stanowi ona zamaskowane przedłużenie odwiecznych międzyludzkich porachunków i że historyczna istota człowieka została w ich wyniku nienaruszona, ubrano ją tylko w inny kostium. Mamy tu zatem do czynienia z perspektywą wskazującą na zerwanie przeciwko tej wskazującej na ciągłość. Jeśli uzupełnić ów schemat o optymistyczną i pesymistyczną ocenę w ten sposób określonego stanu rzeczy, uzyskamy wówczas ogólny kształt debaty dotyczącej diagnozy współczesności w dwie dekady po runięciu ZSRR i wywindowaniu zasilanej przez kapitalizm liberalnej demokracji na uniwersalny cel wszelkiej dojrzałej kultury.