Tag

Kartezjusz

Machina Myśli pragnie podziękować wydawnictwu PWN za udostępnienie fragmentu książki Geniusz Kłamstwa Françoisa Noudelmanna, która ukazała się w języku polskim w przekładzie Magdaleny Łachacz i Michała Krzykawskiego (https://ksiegarnia.pwn.pl/Geniusz-klamstwa,750530148,p.html).

 

– WPROWADZENIE –
AMORALNE PODEJŚCIE DO KŁAMSTWA

Moralne potępianie kłamstwa uniemożliwia ocenę jego złożoności. Gdy tylko udaje nam się zawiesić sąd nad osobą, która kłamie, obserwowanie pobudek postawy kłamliwej w całej jej zasobności staje się zajęciem pasjonującym i pouczającym. Niczym Darwin uważnie wypatrujący oznak radości i bólu na twarzy swojego dziecka po to, by poczynione obserwacje zawrzeć w  studium o  emocjach zwierząt, odkrywamy wówczas rozpiętość znaków i języków, które są właściwe kłamstwu. Życie codzienne zaś dostarcza nam jego licznych odmian w postaci scen dotyczących zarówno sfery osobistej, jak i zbiorowej. Niewierność małżeńska od dawien dawna stanowi pole doświadczalne, które pokazuje, jak osoba niewierna wymyśla scenariusze, nagina słowa i wykonuje bardziej lub mniej zręczne manewry. Podobnie jest ze spektaklem politycznym, gdy jakiś skorumpowany urzędnik zaklina się na wszystkie świętości, że jest niewinny. Oczywiście z trudem powściągamy wówczas wzbierające w nas uczucia – zazdrość lub pogardę – tak bardzo bowiem urąganie prawdzie nas szokuje. Niemniej jednak odrobina trzeźwości dotycząca natury ludzi i ich wypowiedzi pozwala dostrzec niewiarygodną zasobność kłamstwa, która kryje się za jego niezliczonymi figurami.

Feministyczna dyskusja pomiędzy esencjalistkami a konstruktywistkami, która rozpoczęła się jeszcze w trakcie II fali, pod koniec lat osiemdziesiątych XX wieku przybrała postać sporu pomiędzy zwolenniczkami kategorii płci kulturowej a zwolenniczkami pozostawienia w feministycznym dyskursie tożsamościowym kategorii różnicy płciowej. W tym sporze Grosz i Braidotti stają się przedstawicielkami feminizmu różnicy, gdyż w swych koncepcjach kobiecej podmiotowości obie wykorzystują kategorię różnicy płciowej. Wykorzystanie przez filozofki kategorii różnicy płciowej w żadnym przypadku nie oznacza powrotu do esencjalizmu na gruncie teorii feministycznej. Zarówno Grosz, jak i Braidotti postrzegane są również jako te feministki, które przywróciły temat ciała i cielesności kobiecej do rozważań feministycznych. Co to dokładnie oznacza? Analiza feministycznych koncepcji, mająca na celu zbadanie występowania tematyki związanej z kobiecą cielesnością, począwszy chociażby od wczesnych lat II fali, prowadzi do wniosku, iż temat ciała i cielesności był pomijany w rozważaniach feministek1. Można postawić pytanie: jaka jest przyczyna tej sytuacji?

– Wstęp –

Niniejszy tekst jest pierwszym z kilku tekstów, które będą pojawiać się na przestrzeni najbliższych miesięcy, dotyczących filozofii transcendentalnej. Filozofia transcendentalna – czy to w wydaniu Kanta, czy tym bardziej w wydaniu Hegla (o ile filozofia Hegla jest filozofią transcendentalną, bowiem co do tego można mieć wątpliwości) – uchodzi za trudną i mało przystępną. Dzieje się tak z dwóch powodów. Po pierwsze, począwszy od Kanta, przedefiniowane zostają podstawowe pojęcia filozoficzne takie jak: przedmiot, przyroda, podmiot, świat, własność itd. O ile nie pamiętamy o ich nowych znaczeniach, wszystko nam się miesza. Na dodatek ich definicje albo nic nam nie mówią , albo wydają się oczywiste, kiedy w rzeczywistości mogą być zrozumiałe dopiero w kontekście całości (toteż nie można opierać się wyłącznie na nich). Dlatego postaram się – w miarę możliwości – unikać stosowania siatki pojęciowej Kanta. Drugim powodem jest nieintuicyjność samej metody, którą prowadzony jest wywód, czyli metody transcendentalnej. Jednak, jeżeli mamy się z jakimś pozytywnym skutkiem w tę filozofię wgryźć, musi być jakaś strona, od której można ją ugryźć. Uznałem, że sensownie jest prowadzić wykład pytając o cele filozofii transcendentalnej. Spróbujemy sobie odpowiedzieć na pytanie: po co to całe zamieszanie i rozbudowany aparat pojęciowy (który w przypadku Hegla przekracza wszelkie granice przyzwoitości)? Wydaje mi się, że zaczynanie od wyjaśniania podstawowych struktur władz poznawczych, czyli zasadniczej treści Krytyki czystego rozumu, mija się z celem. Czytelnicy zanudzą się na śmierć, nie przyswoją sobie niczego ciekawego i wszystko im się na koniec pokiełbasi. Zapytamy więc po co się w to bawić, skoro – jak twierdzi sam Kant – nauka doskonale sobie daje radę i bez rozważań transcendentalnych.

W tym krótkim wprowadzeniu skupię się zaledwie na jednym z pojęć opracowanych przez Husserla, jednak należącym do najważniejszych w całej jego filozofii i wzbudzającym wiele kontrowersji. Można je postrzegać jako swego rodzaju klucz do myśli Husserla. Mowa tu u transcendentalnej redukcji. Zanim przejdę do jego przedstawienia, zarysuję pewną panoramę.