Tag

formuła

Związek zależności pomiędzy tytułowym bohaterem Kopisty Bartleby’ego Melville’a oraz adwokatem, w którego biurze pracuje Bartleby, wymyka się zwyczajowej typologii. Oparta na formule „Wolałbym nie” („I prefer not to”) relacja intensyfikuje się w miarę, jak narasta pragnienie oddziaływania pracodawcy na pracownika. Przebiega niejako poza językiem: nie ma w niej miejsca ani na otwarte spotkanie, ani na dialog. Jest za to głęboka chęć penetracji świata drugiego, identyfikacji, która ma, według Deleuze’a, opierać się na psychozie, i która zakłada nie tyle podobieństwo co „absolutne przyleganie”1. To właśnie Deleuze, w swoim eseju Barteleby albo formuła, podjął się analizy tej relacji, eksponując w pierwszej kolejności metodę, którą posługuje się milczący skryba. Nawiązując do uwypuklonych przez niego zależności bezpośrednio wynikających z koncepcji formuły, chciałabym prześledzić, w jaki sposób przebiega inna porównywalna moim zdaniem do opisanej wyżej zależność kształtująca się w dziele Roberta Musila, Człowiek bez właściwości.