Tag

fałda

Merleau-Ponty, w swojej filozofii, zawsze obficie sięgał do nauki i sztuki. Na początku była to głównie psychiatria oraz analizy zaburzeń motorycznych. Później proza i malarstwo. Wydaje się, że w swoich tekstach dotyczących malarstwa filozof w sposób najciekawszy dobierał się do zagadnień, które go interesowały. Malarstwo zafascynowało go swoim skupieniem na rzeczach samych, na percepcji świata. Nie bez znaczenia jest również to, że od malarza nikt nie oczekuje zajęcia jakiegoś konkretnego stanowiska, że pozwala się mu na działanie w pełni bezinteresowne, autoteliczne – na kontemplowanie świata, badanie zagadki widzialności. Malujący artysta pozwala też lepiej zrozumieć relacje łączącą podmiot ze światem. Szczególne znaczenie dla naszego filozofa ma Paul Cezanne, co wynika z konkretnych filozoficznych aspektów, które Merleau-Ponty dostrzega w jego malarstwie, a które go inspirują. Do tego konkretnego malarza wrócimy w dalszej części tekstu, na razie skupmy się na malarstwie, jako takim.

Fałda. Leibniz a barok to druga książka Gillesa Deleuze`a wydana w tym roku przez Wydawnictwo Naukowe PWN (pierwsza to Spinoza. Filozofia praktyczna). Tłumaczenia dokonali Mateusz Janik oraz Sławomir Królak. Okładkę, dumę wydawnictwa, dla całej serii przygotowała Hanna Gill-Pątek. Le pli. Leibniz et baroque, wydana oryginalnie w 1988 roku przez Les Éditions de Minuit (jak wszystkie książki Deleuze`a od roku 1969), była jedną z ostatnich ukończonych przez Deleuze`a prac, przez niektórych komentatorów uważna jest za jego najbardziej dojrzałe i i zarazem osobiste dzieło, napisane tak, jakby autor siedział obok i snuł barokową opowieść z sąsiedniego fotela, w kapciach, przy kominku i lampce wina.