Tag

dobro wspólne

– Przedmowa redaktora –

Od pewnego czasu daje się zauważyć wzrastające – ponownie! niczym w ramach jakiegoś cyklu – zainteresowanie myślą Edwarda Abramowskiego. Dość wymienić zredagowany przez Remigiusza Okraskę (naczelnego „Nowego Obywatela”), wydany w 2012 roku zbiór pism Braterstwo, solidarność, współdziałanie. Edward Abramowski jako wizjoner spółdzielczości czy powołane do istnienia we wrześniu tego roku Stowarzyszenie imienia Edwarda Abramowskiego. Również my sami, przed niemal dwu laty (w styczniu 2015 roku), opublikowaliśmy na Machinie Myśli artykuł poświęcony koncepcji nowej etyki, sformułowanej przez autora Zmowy powszechnej przeciwko rządowi. Ponadto wydaje się, iż powoli odżywa w Polsce ruch kooperatystyczny, którego jednym z patronów, czy wręcz „ojców założycieli”, jest właśnie Abramowski. Zamieszczonym poniżej przedrukiem krótkiego artykułu pt. Związki przyjaźni chcielibyśmy dołączyć się po raz kolejny (i nieostatni) do tego renesansu – czwartego już, idąc tropem Giełżyńskiego1 – myśli polskiego filozofa i działacza robotniczego. Najpierw jednak kilka słów wprowadzenia.

W swojej pod wieloma względami proroczej książce Kondycja Ponowoczesna Jean-Francois Lyotard opisał stan postmodernistycznej nauki i wiedzy. Uważał, że w społeczeństwach wysokorozwiniętego kapitalizmu stanowią one pragmatycznie nastawione dziedziny aktywności. Produkcja wiedzy staje się kluczowym aspektem w współczesnej produkcji kapitalistycznej. Najbardziej znane twierdzenie Lyotarda o „upadku wielkich narracji” można zinterpretować jako tezę dotyczącą sposobów istnienia wiedzy. Owo hasło opisuje sytuację, w której totalizacja wiedzy naukowej (tworzenie globalnych, połączonych systemów obiegu wiedzy) nie może być już dłużej łączona z żadną totalizacją wiedzy narracyjnej (metanarracją, wielką opowieścią o postępie czy emancypacji ludzkości).