Tag

chrześcijaństwo

Kołakowski uznaje mit za nieusuwalny element kultury. W którym z nich jednak doszukuje się takiej formy uniwersalności, która mając charakter historyczny, a więc podatny na relatywizację, mogła by zarazem stanowić strukturalną podstawę kultury?

Takiego paradygmatycznego mitu Kołakowski doszukuje się w chrześcijaństwie jako pewnej szczególnej formie religii. Oczywiście zrazu Kołakowski – jako kapłan marksizmu i błazen religii – traktował tę ostatnią jako iluzoryczną kompensację alienujących człowieka względem świata i jego samego stosunków społecznych (podziału pracy i kapitału). Później jednakże, w okresie rewizjonistycznym, krytykując marksizm jako próbę ubóstwienia człowieka i jednoczesnego wyzwolenia ludzkości od religii, doszedł do uznania jej za “najlepszą możliwą terapię nieuleczalnych dolegliwości istnienia”1.

Niniejszy tekst ma na celu ukazanie wczesnego etapu myśli Martina Heideggera 1 w kontekście jego inspiracji teologicznych. Zarówno intelektualna biografia Heideggera, który swoje studia rozpoczął właśnie od teologii, jak i sformułowana u zarania jego filozoficznej kariery problematyka zdają się dobitnie poświadczać tezę, iż właściwe zrozumienie myśli autora Sein und Zeit oraz stojących za nią intencji wymaga dogłębnego prześledzenia owych inspiracji. Nie chodzi tu jednak zaledwie o biograficzną rekonstrukcję tych wątków. Chodzi raczej o to, by poprzez naświetlenie jednego z bardzo istotnych źródeł myśli Heideggera, czyli Franza Overbecka i jego projektu teologii krytycznej, wskazać na ramy konceptualne będące efektem próby połączenia specyficznie przekształconej problematyki chrześcijańskiej teologii z filozofią Arystotelesa.

Nakładem Wydawnictwa Naukowego PWN ukazał się kolejny – IX wedle oryginalnej sekwencji – tom wykładów wygłoszonych przez Michela Foucaulta w Collège de France. Nosi on tytuł Rządzenie żywymi i obejmuje materiał z roku akademickiego 1979-1980. Już pobieżny przegląd spisu treści pozwala uchwycić cztery główne przedmioty rozważań: Króla Edypa Sofoklesa oraz trzy chrześcijańskie praktyki – chrzest, pokutę i rachunek sumienia. Zamiast jednak zdradzać wam szczegóły owych dociekań opowiem nieco o kilku kwestiach organizujących całość Rządzenia żywymi oraz umieszczę owe wykłady na tle wszystkich pozostałych, a nawet szerzej: na tle całej twórczości Foucaulta – bowiem, nie ukrywając, uważam, że mamy tu do czynienia z momentem przełomowym.

Fryderyk Nietzsche znany jest ze swych bezlitosnych ataków na chrześcijaństwo. Nadanie książce tytułu Antychryst (bądź: Antychrześcijanin) oraz ogłoszenie „śmierci Boga” zdają się mówić same za siebie. Z drugiej strony niektórzy upatrywali w nim apologety, który zajadłą krytyką stara się wskazać prawdziwe źródła wiary. Ateista czy przewrotny krzewiciel wiary? Ani jedno, ani drugie.

Przedmowa: Niniejszym chciałbym przedstawić wam pewien cykl artykułów, kierujący się trafnym spostrzeżeniem jednego z moich wykładowców, że „filozofii najpierw należy nauczyć się źle”. Ktoś, kto dopiero zaczyna swoją przygodę z tą dziedziną nie jest w stanie, nawet na najlepszym wykładzie, od razu pojąć całej złożoności filozofii np. Arystotelesa, czy Kanta. Ale zarazem jak najszybciej poznać ich musi. Musi o nich słuchać i czytać, choć będzie rozumiał mało; pisać i mówić, chociaż będzie w tym wiele bzdur. Wszystko to po to, by potem znowu słuchać i czytać, pisać i mówić. Znowu i znowu. Filozofia to nie tabliczka mnożenia – nie wystarczy się jej raz na pamięć nauczyć. Filozofia wymaga nieustannego zataczania kół, a jej celem jest: rozumieć.