Category

Recenzje

Podobno nie należy oceniać książki po okładce – z pewnością rzecz ma się tak z wydanym przez Fundację na Rzecz Myślenia im. Barbary Skargi tomem Myślenie dziś [1]. Pod względem graficznym projekt jest wyjątkowo słaby: okładka, mało wygodny format A4, zupełnie nieczytelne i niepotrzebne „strony tytułowe” poszczególnych artykułów, wreszcie tekstowe zygzaki w środku i na końcu tomu (papierożerny zapychacz, który woła o interwencję jakiegoś ekologa). Niemniej Myślenie dziś… Machina ceni sobie wszystko, co wiąże się z myśleniem, toteż postanowiłem przyjrzeć się temu tomowi uważniej – zwłaszcza, że lista nazwisk była cokolwiek zachęcająca.

Robotnik Ernsta Jüngera jest dziełem godnym uwagi już nawet z powodów pozamerytorycznych. Zacznijmy od tego najmniej ważnego: od serii wydawniczej. Przyznam szczerze, że nigdy nie podejrzewałem, że będę nabywał dzieła filozoficzne ze względu na serię. Fantastykę czy dzieła popularnonaukowe – jak najbardziej. Ale filozofię? A jednak… Wydawnictwo Naukowe PWN w 2009 roku zaczęło publikować książki w serii Myśleć. Robotnik jest czwartą należącą do niej książką, która pojawiła się na mojej półce. Czwartą przeczytaną. I czwartą, z której jestem naprawdę zadowolony. Seria prezentuje dzieła różnorodne, ciekawe, a do tego pozycje ważne – takie, których dotąd brakowało na rynku polskim. Już choćby to każe zwrócić uwagę na Robotnika.

W anglosaskim świecie od jakiegoś (choć nie tak znowu długiego) czasu rozpoczęło się mapowanie wrogiego terytorium tzn. filozofii francuskiej. Zaczęto doceniać filozofów takich jak Derrida czy Deleuze, pisać poświęcone im monografie czy wydawać więcej tłumaczeń i krytycznych analiz. „Nowa filozofia francuska” to właśnie taka czytelna i klarowna mapa francuskiej filozofii dla typowego brytyjskiego podróżnika.

Według słów Mikołaja Bierdiajewa „wszystko było w nim ogniste i dynamiczne, wszystko pozostawało w ruchu, w sprzecznościach i walce”. Fiodor Dostojewski to figura proteuszowa, wewnętrznie rozdwojona i nieustannie poszukująca. Rozdarta między grzechem a Chrystusem, tradycją i rewolucją, okcydentalizmem i słowianofilstwem. Ten złożony portret odzwierciedla wewnętrzną psychomachię i cenę, którą Dostojewski zapłacił za swój „okrutny talent”. W tym kontekście warto sięgnąć po najnowsze wydanie kwartalnika Kronos (1/2014) poświęcone tytanowi literatury rosyjskiej.