Category

Artykuły

Merleau-Ponty, w swojej filozofii, zawsze obficie sięgał do nauki i sztuki. Na początku była to głównie psychiatria oraz analizy zaburzeń motorycznych. Później proza i malarstwo. Wydaje się, że w swoich tekstach dotyczących malarstwa filozof w sposób najciekawszy dobierał się do zagadnień, które go interesowały. Malarstwo zafascynowało go swoim skupieniem na rzeczach samych, na percepcji świata. Nie bez znaczenia jest również to, że od malarza nikt nie oczekuje zajęcia jakiegoś konkretnego stanowiska, że pozwala się mu na działanie w pełni bezinteresowne, autoteliczne – na kontemplowanie świata, badanie zagadki widzialności. Malujący artysta pozwala też lepiej zrozumieć relacje łączącą podmiot ze światem. Szczególne znaczenie dla naszego filozofa ma Paul Cezanne, co wynika z konkretnych filozoficznych aspektów, które Merleau-Ponty dostrzega w jego malarstwie, a które go inspirują. Do tego konkretnego malarza wrócimy w dalszej części tekstu, na razie skupmy się na malarstwie, jako takim.

Globalizacja a praca opiekuńcza

Styczeń 25, 2015
Możliwość komentowania Globalizacja a praca opiekuńcza została wyłączona

Współcześnie obserwowany proces globalizacji nie pozostawał bez wpływu na instytucję gospodarstwa domowego. Zgodnie z wieloma teoretykami i teoretyczkami globalizacji (jak choćby Anthonym Giddensem, Davidem Harveyem czy Doreen Massey) definiuję ją jako skompresowanie czasu i przestrzeni, co umożliwia na masową skalę opisane poniżej transfery populacji i idei. Oplatająca planetę infrastruktura telekomunikacyjna, transportowa i symboliczna1 doprowadziła do tego, że obecnie przeprowadzka z przedmieść Manili do Los Angeles (nie wspominając już o prostym wysłaniu wiadomości) jest dużo szybsza, bezpieczniejsza i wymagająca mniejszych nakładów finansowych niż podobna migracja np. z Londynu do Paryża jeszcze kilkaset lat wcześniej. Zwiększenie możliwości owych transferów ma wpływ zarówno w makroskali systemu-świata, jak i w skali mikrosocjologicznej. Problem pracy opiekuńczej w gospodarstwie domowym badany przez pryzmat tak rozumianej globalizacji otwiera liczne pola badawcze. Uświadomienie problematyki współcześnie zachodzących w tym obszarze zjawisk pozwoli być może na bardziej uważną analizę procesów, które dla wielu (w tym nawet części badaczek i badaczy feministycznych) wydają się być neutralne politycznie.

Musimy całkowicie zmienić nasz styl życia. […] Każdy musi sam się zbuntować przeciw stylowi życia, który nie jest dla niego. Aby rewolucja osiągnęła efekt pożądany, musi być ciągła
i bezwzględna. Nie wystarczy obalać rządy, panów,
tyranów, należy obalić swoje ustalone z góry
poglądy na to, co słuszne i niesłuszne, dobre
i złe, sprawiedliwe i niesprawiedliwe.
– Henry Miller, Kolos z Maroussi

Próba stworzenia nowej etyki będzie przebiegała inaczej, w zależności od tego jak rozumiemy to, czym jest sama etyka. Jeśli uznamy ją za połączenie systemu wartości i kodeksu, tzn. zbioru reguł, wówczas naszym zadaniem będzie wskazanie nowych wartości do realizacji i nowego zbioru nakazów i zakazów, do których powinniśmy się stosować. Taka lektura tekstów Abramowskiego narzuca się niejako sama, np. nową wartością jest antypaństwowość, a jedną z odpowiadających jej reguł następująca: „Członek komuny nie podaje skarg do sądu” (E. Abramowski, Ustawa stowarzyszenia „Komuna”). Etykę możemy jednak rozumieć również jako sposób konstytuowania siebie jako podmiotu moralnego.

Wydany w 1981 roku Francis Bacon. Logique de la sensation Gillesa Deleuze`a to monumentalne dzieło filozoficzne, nie ze względu na objętość (160 stron), ale ze względu na wielowątkowość i radykalność stawianych w niej tez. Autor łączy w nim różnorodne zagadnienia, od nerwicy histerycznej, sztuki egipskiej i religijnej począwszy, poprzez śmierć i krzyk, na źródle doświadczenia i bytu oraz naturze czasu i przestrzeni skończywszy. Korzysta przy tym z licznych pomysłów i pojęć wypracowanych we wcześniejszych dziełach. Pierwsze wydanie Logique de la sensation składało się z dwóch tomów. Pierwszy zawierał właściwy tekst traktatu, drugi zbiór 112 reprodukcji obrazów (97 dzieł Bacona oraz 15 innych malarzy komentowanych w książce, m. in. El Greca, Michała Anioła i Rembrandta). Kolejne wydania książki zawierały tylko tom pierwszy. Jego motywem przewodnim jest tytułowa logika wrażenia, która – twierdzi filozof – jest zawarta implicite w malarstwie Bacona. Wrażenie (fr. sensation), odróżnione od percepcji i przedstawienia, jest podstawową kategorią charakteryzującą współczesne malarstwo (począwszy od Cezanne`a), które nie pokazuje tego, jak świat wygląda (tę funkcję doskonale spełnia fotografia) lub jak mógłby wyglądać i obiera nowy kierunek w poszukiwaniu bardziej bezpośrednich form wyrazu.

„Jesteśmy sobie nieznani, my poznający, my sami samym sobie […].”
– Friedricha Nietzsche, Z genealogii moralności

– WSTĘP –

Swoją historię ma nie tylko filozofia, ma ją również sam filozof. Oczywiście nie chodzi o indywidualną autobiografię autora tego czy innego dzieła. Chodzi o dzieje jakie ma za sobą sam typ – typ filozofa, obok innych typów: kapłana, lekarza, uczonego, wojownika, prawodawcy… O tyle bardziej adekwatne jest tu mówienie nie tyle o historii, co o genealogii. Filozof, jako typ, ma swoje pochodzenie (Herkunft) i swój moment pojawienia się, swoje wyłonienie (Entstehung). Oba te momenty niejako przeciwstawiają się źródłu (Ursprung). To ostatnie jest transhistoryczne, metafizyczne, czy też teologiczne (jak określa je sam Nietzsche w „Przedmowie” do Z genealogii moralności2. Wiara w źródło, to wiara w istniejącą gdzieś (w świecie idei czy umyśle boga) daną od zawsze, niezmienną i doskonałą postać czegoś, czego konkretne realizacje są tylko przejawami, marnymi kopiami. Natomiast pochodzenie i wyłonienie są jak najbardziej światowe i historyczne, są tym, co „dokumentalne, rzeczywiście dające się stwierdzić, co rzeczywiście istniało” (GM, Przedmowa, §7). Tym samym, pytając o historię filozofa jako typu, sytuujemy się od razu w centrum problematyki nietzscheańskiej. Toteż, w oparciu właśnie o dzieła i notatki Nietzschego, chciałbym zarysować wyłonienie się i kolejne przemiany typu filozofa.

Dzięki uprzejmości autora oraz Fundacji na Rzecz Myślenia im. Barbary Skargi mamy przyjemność zaprezentować wam tekst Michała Herera pt. O tym, co przeszkadza dziś w myśleniu. Pierwotnie ukazał się on w tomie Myślenie Dziś [1] , którego recenzję opublikowaliśmy niedawno na naszych łamach. Zarazem, niniejszym tekstem, otwieramy na łamach Machiny nowy dział: Artykuły. Będą się w nim ukazywały teksty dłuższe niż dotąd, a czasem również bardziej wymagające – wciąż jednak stawiamy na przystępność dla czytelnika oraz jasność wywodu. Mamy nadzieję, że dzięki temu Machina stanie się platformą wymiany myśli pomiędzy tymi, którzy zajmują się filozofią zawodowo, a tymi, którzy robią to na własną rękę.

Na naszym portalu mieliście już okazję zapoznać się z pomysłami autorów wywodzących się z różnych kręgów kulturowych. Jednak do tej pory niewiele wspominaliśmy o postaciach z naszych rodzimych stron. Dlatego, że nie ma o kim pisać? Wręcz przeciwnie. Dzisiejszym tekstem mam przyjemność otworzyć nowy dział na Machinie Myśli – Myśl polska. To właśnie w nim pragniemy zaprezentować najwyższego kalibru polskojęzycznych myślicieli i myślicielki, wywodzących się z najróżniejszych dziedzin. Tych, którzy zapisali się już w historii, i tych, o których zaczyna robić się głośno. Naszym pierwszym gościem będzie Kazimierz Dąbrowski, polski psychiatra, twórca kontrowersyjnej teorii dezintegracji pozytywnej.