Kategoria

Wszystkie wpisy

Warszawa, 2–4 czerwca 2017 r.
Kampus UW, Stary BUW, sala 205

– 2 CZERWCA (PIĄTEK) –

16:00 – początek rejestracji uczestniczek i uczestników

16:45 – otwarcie konferencji

17:00 – panel dyskusyjny wokół premiery Kafki (Agnieszka Kotwasińska, Mateusz Pytko, Bartłomiej Błesznowski, Joanna Bednarek, prowadzenie: Cezary Rudnicki)

18:30 – przerwa

18:45 – sesja 1: Hegel

  • Jan Potkański, Dialektyka Deleuze’a. Prehistoria, perwersja, polityka
  • Adam Klewenhagen, Odcinanie korzeni. Dialektyka, pragmatyka, nomadologia

19:55 – zakończenie

– 3 CZERWCA (SOBOTA) –

9:00 – otwarcie

9:10 – sesja 2: antyfaszyzm

  • Zbigniew Jazienicki, Maszyna suwerenności Carla Schmitta
  • Michał Herer, Polityka zdrady

10:20 – przerwa

10:35 – sesja 3: teologia polityczna

  • Tomasz Wiśniewski, Schmitta Deleuze’em i Guattarim. Ku kłączomatyzacji teologii politycznej
  • Michał Pospiszyl, Deleuzjanizm czternastego stulecia

11:45 – przerwa

12:00 – sesja 4: życie biologiczne

  • Jan Swianiewicz, Od biopolitycznej moralności gatunkowej ku etyce populacji
  • Jakub Stańczyk, Życie – pomiędzy tekstem a obiektem nauk biologicznych

13:10 – przerwa

13:25 – sesja 5: materializm

  • Ewa Majewska, Materializm deleuzjański. Między mięsem, machiną i terytorium

14:00 – przerwa

15:15 – sesja 6: nomadyczne wspólnoty

  • Dawid Kujawa, Łukasz Moll, Porwać syryjską księżniczkę – raz jeszcze: ku nomadycznej Europie
  • Maciej Cybulski, Nomadyczna maszyna wojenna, Hakim Bey i free tekno
  • Cezary Rudnicki, Rzeczpospolita stających się

17:00 – przerwa

17:15 – sesja 7: materializm historyczny (1)

  • Mikołaj Ratajczak, Aksjomatyka czy dialektyka? Kapitalizm i schizofrenia a krytyka ekonomii politycznej kapitalizmu
  • Eliasz Robakiewicz, Rynek nigdy nie był wolny: aparaty pochwycenia kapitału monopolistycznego

18:25 – przerwa

18:40 – sesja 8: materializm historyczny (2)

  • Kamila Kwapińska, Ekonomia libidynalna a prekariat
  • Filip Brzeźniak, Deleuze czyta Gramsciego, Gramsci czyta Deleuza – marksizm deleuzoguattariański i polityka mas

19:50 – zakończenie

– 4 CZERWCA (NIEDZIELA) –

9:00 – otwarcie

9:10 – sesja 9: czytanie Deleuze’a, czytanie Deleuzem

  • Tomasz Wójcik, (Nie)odczytane znaki (Marcel Proust, Gilles Deleuze, Jarosław Iwaszkiewicz)
  • Karol Samsel, Zanim nadejdzie anty-Edyp. Kapitalizm i schizofrenia w „Nostromo” Josepha Conrada
  • Jędrzej Brzeziński, G. Deleuze i dwie teorie bezludnej wyspy

10:55 – przerwa

11:10 – sesja 10: maszyny piszące

  • Kajetan Maria Jaskender, Maszyny piszące Deleuze’a i Guattari’ego. Maszyna pisząca Deleuze’o-Guattari
  • Mateusz Falkowski, Uwagi o sutenerze słyszącym wrzask

12:20 – przerwa

12:35 – sesja 11: wokół znaków: kartografia sztuki

  • Anna Celska, Literaturoznawstwo jako kartografia
  • Martyna Pańczak, „Stworzyć coś nowego”. Lektura jako kreatywność?

13:45 – przerwa

15:00 – sesja 12: ontologia

  • Ewa Szumilewicz, Czas Lacana a Deleuze’a. Różnica strukturalna?
  • Jędrzej Maliński, Myśl Gliberta Simondona jako inspiracja dla ontologii Deleuze’a

16:10 – przerwa

16:25 – sesja 13: syntezy rozłączne

  • Anna Tyka, Schizoanaliza w „teatrze bez spektaklu”. Próba (od)czytania najnowszej dramaturgii rosyjskiej w kluczu filozofii Deleuze’a i Guattariego
  • Paulina Kłos-Czerwińska, „Krytyczne i kliniczne” Gilles’a Deluze’a jako lekarstwo i odpowiedź na ubóstwo symboliczne i afektywne

17:35 – przerwa

17:50 – sesja 14: wyobrażeniowe

  • Adam Cichoń, Między Deleuzem a Poundem, czyli znak jako hieroglif
  • Szymon Wróbel, Obraz ruchu. Kilka uwag o obecności myśli Bergsona w dziele Gilles’a Deleuze’a

19:00 – zakończenie

Transhumanizm jest formacją intelektualną, która ma na celu przekształcenie człowieka w coś więcej, aby poprawić jakość jego życia. Postuluje aktywne rozszerzanie możliwości indywidualnych i gatunkowych poprzez interwencje medyczne, genetyczne, społeczne i techniczne.  W samym transhumanizmie można wyróżnić wiele nurtów1, jednak podstawową kwestią pozwalającą go w jakiś sposób sklasyfikować jest jego stosunek do ciała. Nie chodzi tu tylko i wyłącznie o to, że jest ono dla przedstawicieli i przedstawicielek tego nurtu pozbawionym kontekstu pojęciem abstrakcyjnym2, czy wręcz (nieświadomie) pogardzanym, lecz raczej o podstawowe pytanie, na które każda transhumanistka i transhumanista musi sobie odpowiedzieć: „co będzie z ciałem?”. Istnieją dwie możliwe odpowiedzi na to pytanie: można albo zachować ciało i je udoskonalać (wszelkiego rodzaju eksperymenty medyczne, hybrydyzacja, cyborgizacja, krionika3, ruch mający na celu zwiększenie długości życia), albo uznać, że ciało jest jedynie drabiną, która musi zostać odrzucona po tym, gdy zostanie użyta do wspięcia się ku górze (mind uploading, postulaty stworzenia silnej SI). Oczywiście, wszelkiego rodzaju typologie są tutaj pewnego rodzaju próbą wyróżnienia typów idealnych, a poszczególni transhumaniści i transhumanistki mogą jednocześnie propagować wszystkie możliwe postawy.

Nasza szkoła letnia zaczyna nabierać kształtów! Z wielką przyjemnością ogłaszamy wstępną wersję harmonogramu. Przypominamy: Iława, 29 lipca – 3 sierpnia, chętne osoby zapraszamy do zgłaszania się na nasz adres mailowy machinamysli@gmail.com do dnia 14 maja (15 maja dokonujemy rezerwacji, w związku z czym zgłoszenia po terminie nie zostaną uwzględnione), koszt – 580 zł (w tym 200 zł kaucji).

Machina Myśli: Chcielibyśmy zacząć od bardzo ogólnego pytania o psychoanalizę. Sytuacja koncepcji Freuda i jego następców wydaje się w Polsce słaba. Chodzi nie tylko o kierunki psychologiczne, na których dominuje perspektywa wyrastająca z amerykańskiego behawioryzmu. Studenci, absolwenci i wykładowcy takich studiów uważają, że psychoanaliza jest szarlatanerią o zerowej skuteczności leczenia. Z drugiej strony w „powszechnej świadomości” psychoanaliza sprowadza się albo do kosztownego leżenia na kozetce i gadania, albo do doszukiwania się we wszystkim podtekstu seksualnego – najczęściej kazirodczego lub perwersyjnego. Jest Pan kulturoznawcą i zajmuje się Freudowskim dziedzictwem od strony teoretycznej, ale zarazem jest Pan praktykującym, wyszkolonym psychoterapeutą. Z tym większą ciekawością chcielibyśmy spytać: czym jest dla Pana psychoanaliza?

Powszechne operowanie pojęciem sadomasochizmu, coraz rzadziej kategoryzowanego jako seksualna dewiacja1, utwierdza nas w przekonaniu, że pojęcia sadyzmu i masochizmu są ze sobą ściśle sprzężone, że figury masochisty i sadysty uzupełniają się wzajemnie, że jeden z drugim mogliby żyć w idealnej symbiozie. Sadomasochizm, według definicji polskiego seksuologa Kazimierza Imielińskiego, „pomijając skrajne przejawy, jak mord z lubieżności lub samobójstwo z lubieżności, jest najbardziej rozpowszechnioną dewiacją seksualną, a w słabym natężeniu występuje u wszystkich ludzi”2. Pierwiastek binarngo zjawiska tkwiłby zatem par excellence w naturze człowieka. Być może stąd ogólne zainteresowanie i powstająca ciągle literatura i filmografia, przedstawiająca zagadnienie nierzadko właśnie w wersji soft. Żeby nie szukać daleko, świetnym przykładem będzie tutaj popularna, pomimo rzekomego braku walorów estetycznych czy fabularnych, ekranizacja 50 twarzy Greya i kolejnych części powieści E. L. James. Jeśli bowiem wierzyć krytykom, trudno jest inaczej wytłumaczyć powodzenie produkcji (i powieści) jeśli nie właśnie obiecanym wątkiem masochistycznym (zaryzykowałabym przy tym tezę, że niezadowolenie widzów wiąże się mniej z domniemanymi niedociągnięciami, a bardziej z rozczarowaniem spowodowanym  znikomą obecnością tego wątku). Obok perypetii Greya mamy jednak także kultową już ekranizację Wenus w futrze Romana Polańskiego. Z kolei sztuka teatralna Romana Sikory (Spowiedź masochisty), pozwala nam wykroczyć poza kontekst relacji interpersonalnych i proponuje zupełnie nową definicję pojęcia, wikłając masochizm w świat kapitalizmu. Nie sposób zliczyć filmów i powieści traktujących o sadystach i psychopatach, kiedy weźmiemy pod lupę kino horroru (Hellraiser, Piła, Martyrs, American Psycho, wszelkie z gatunku gore), czy powieści takich autorów jak Graham Masterton. Dlatego wydaje mi się niezwykle ważne, żeby w pochłanianiu tego typu produktów kultury współczesnej dysponować odpowiednią wiedzą na temat pojęć, które być może mylnie na nie nakładamy. Posługujemy się terminem sadomasochizm i współczesna seksuologia wydaje się nas do tego upoważniać: „Sadomasochizm to występowanie u jednej osoby podniecenia seksualnego zarówno w sytuacji masochistycznej jak i sadystycznej. Najczęściej obie te postawy występują jednocześnie, a jedna z nich przeważa”3. Psychoanalityk Gérard Bonnet precyzuje jednak, że chociaż możemy o osobowości sadomasochistycznej mówić w przypadku osób „swobodnie przechodzących od jednej formy perwersji do drugiej”, to nie jest to ścisłe rozumienie zakładającego obecność tylko jednej ze skłonności terminu4. Tym bardziej rozpatrując zagadnienie w kategoriach idei, szybko dochodzimy do wniosku, że mamy do czynienia z odrębnymi zjawiskami. W niniejszym artykule chciałabym przeanalizować różnice pomiędzy figurami sadysty i masochisty na tym właśnie ukształtowanym na gruncie literackim i filozoficznym poziomie idei i zarazem uwrażliwić na pochopne definiowanie zjawisk sadyzmu i masochizmu jako wzajemnie komplementarnych czy wręcz tożsamych w każdym kontekście. Czytając Sacher-Masocha szybko dochodzimy do wniosku, mówi Deleuze, że jego świat nie ma niczego wspólnego ze światem de Sade’a5. Odwołując się do określonych wymiarów, w które wpisują się oba symptomy (stosunek do ofiary-innego, rola opisu, determinująca obecność Natury bądź sztuki, w końcu zajmowane w świadomości „dewianta” miejsce), chciałabym pokazać, że formułują się one i funkcjonują na skrajnie różne sposoby.

Drogie Czytelniczki, Drodzy Czytelnicy,

zwracamy się do Was z propozycją wspólnego spędzenia kilku wakacyjnych dni. Postanowiliśmy zorganizować szkołę letnią, której celem będzie wprowadzenie do problematyki filozofii współczesnej. Odbędzie się ona w dniach 29 lipca – 2 sierpnia, w pięknej, otoczonej lasami i jeziorami Iławie (woj. warmińsko-mazurskie). Planujemy dla was zarówno intensywny kurs teoretyczny, jak i nieco aktywności ruchowej oraz wypadów w teren.