Kategoria

Uncategorized

Drodzy Machinowicze i Machinowiczki!

Mamy niezmierną przyjemność zaprosić Was – już oficjalnie – na organizowaną przez Machinę Myśli, Instytut Filozofii UW oraz Fundację na Rzecz Myślenia im. Barbary Skargi interdyscyplinarną konferencję pt. Myślenie dziś: Obecność techniki.

Odbędzie się ona w dniach 30.05 – 1.06 w dawnym budynku BUW-u na Uniwersytecie Warszawskim.

Machiny myśli powstają w pewien szczególny sposób, choć na pierwszy rzut oka wszystko zaczyna się tak, jak zwykle: od na wpół gotowych fragmentów, rozproszonych elementów, rzeczywistych, choć nieuformowanych materiałów, które zalegają w głowach, na papierze i dyskach twardych. Twórczy nadmiar z istoty szuka swego ujścia. Gdy opanuje bezładne, chaotyczne skojarzenia i nada im odpowiednie natężenie, rytm, a wreszcie spójność – staje się myślą. Ta zaś, by w pełni się zaktualizować, potrzebuje odpowiedniej płaszczyzny: pisma, portalu internetowego, albo przestrzeni seminaryjnej. Jeśli owa płaszczyzna nie jest odgórnie narzucona, to przybiera formę machiny powstającej w procesie syntezy coraz to nowych myśli (które z kolei same są wynikiem syntez innego rodzaju). Nie ma ona zawczasu określonych granic ani sztywnych reguł funkcjonowania – wszystko tu zmienia się w miarę dołączania nowych materiałów. Machiny myśli powstają jako pola swobodnej aktualizacji.

Drodzy Czytelnicy!
Pierwszy cykl funkcjonowania Machiny wraz z nastaniem nowego roku dobiegł końca. Instalacja naszego organonu przebiegła nader pomyślnie: łożyska, sprzęgła, przekładnie i napędy zostały zamontowane, odpowiednie kable podpięte, poszczególne zębatki naoliwione, zasilanie podłączone. Chcielibyśmy dokonać tutaj krótkiego podsumowania naszej dotychczasowej działalności oraz opowiedzieć Wam nieco o planach, które powzięliśmy na rozpoczęty właśnie rok.

Samą ofertę kursu na UO UW można znaleźć pod tym adresem:

http://www.uo.uw.edu.pl/kursy/czlowiek_i_spoleczenstwo/koncepcja_estetyki_egzystencji.

Jednakże znajdujący się tam opis jest, ze względu na narzucone przez UO ograniczenie liczby znaków, dość lakoniczny. Toteż poniżej zamieszczamy nieco bardziej szczegółowe informacje, spisane przez Cezarego.

Głównym celem kursu jest przedstawienie koncepcji etyki Siebie. Dlaczego jednak potrzebna jest nam owa etyka Siebie, po co estetyzować swoją egzystencję, po co poświęcać się trosce o siebie? Na te pytania odpowiem w pierwszym bloku zajęć. Omówię wówczas naszą aktualną sytuację społeczno-polityczną, miejsce w którym dziś się znaleźliśmy, a przede wszystkim mechanizmy władzy, jakie wokół nas funkcjonują. Chociaż głównym bohaterem zajęć jest Michel Foucault pojawią się tu również rozważania Deleuze’a oraz Negriego i Hardta. Zamierzam nakreślić obraz, który wskaże konieczność wypracowania jakiejś strategii poruszania się we współczesnej rzeczywistości.Drugi, główny i o wiele dłuższy blok zajęć, poświęcony będzie samej etyce Siebie, która jest propozycją takiej strategii. Za Foucaultem, prześledzimy jej starożytne korzenie – od Grecji do wczesnego chrześcijaństwa. Wyjaśnię również czemu francuski filozof rozpoczyna swe poszukiwania właśnie od antyku. Następnie omówię wybrane elementy etyki Siebie, pojawiające się pomiędzy starożytnością a współczesnością. Chociaż w ofercie kursu pojawił się renesans oraz nazwiska Spinozy, Schopenhauera i Baudelaire’a, to jednak nie jest to żaden sztywno określony zbiór. Będzie modyfikowany w zależności od postępów mojej pracy i tego, co uznam za ciekawsze. Już teraz mogę powiedzieć, że z pewnością opowiem nieco o Petera Sloterdijka koncepcji antropotechniki (w chwili zgłaszania kursu jeszcze nie znałem jego książki na ten temat). W dalszej kolejności zajmę się analizą niebezpieczeństw, jakie tkwią w koncepcji etyki Siebie (czy też: troski o siebie). Za główny materiał posłużą nam tu badania nad Freikorps przeprowadzone przez Klausa Theweleita. Ową listę nazwisk domkną Nietzsche i Deleuze (wraz z Guattarim), których projektom etycznym przyjrzymy się o wiele uważniej. Ich koncepcje posłużą nam do wymknięcia się pułapkom, które niesie za sobą etyka starożytna oraz faszyzm.

Mam nadzieję, że tematyka wydaje się wam równie interesująca, co mi. Z niecierpliwością wyczekuję września i liczę na to, że uda mi się zebrać odpowiednią, do otwarcia kursu, liczbę chętnych. Gorąco zapraszam!

Szalona, rozklekotana machina! Bynajmniej nie przeszkadza jej to w działaniu oraz produkowaniu rzeczy realnych i wartościowych. Obłąkany i bezuchy van Gogh, schizofreniczny Nash, wiecznie cierpiący na ból głowy i wreszcie tracący zmysły Nietzsche – wszyscy oni tworzyli to, co najbardziej rzeczywiste i najbardziej cenne. Machina nie musi być w pełni sprawna, by funkcjonować.