Od analityki władzy do studiów nad technikami siebie albo jak Foucault nie został liberałem

Większości osób, które choćby pobieżnie orientują się w twórczości Michela Foucaulta, znany jest fakt rzekomego „zwrotu”, jakiego dokonał on nagle pod koniec życia. Po długim okresie genealogicznych badań nad nowoczesnymi typami relacji władzy, zwieńczonych publikacjami słynnego „Nadzorować i karać” oraz „Woli wiedzy”, filozof „milknie” na osiem lat, by w roku 1984, roku swojej śmierci, wydać dwa tomy studiów nad etyką starożytną: Użytek z przyjemności oraz Troskę o siebie. Tę nieoczekiwaną reorientację próbowano wyjaśnić na różne sposoby.

Rozpuścić Boga w miłości człowieka – antropologia filozoficzna Ludwiga Feuerbacha

Jak porzucić Boga, zarazem zachowując samego siebie? Przed materializmem jako filozofią stoi nieustannie pozbawione odpowiedzi pytanie: „kim jestem?”. Gilles Deleuze, w swojej interpretacji filozofii Nietzschego, ujmuje je w postaci „kto?”, w znaczeniu „kto jest człowiekiem?” . Niezależnie jednak od tego, w jakim stopniu problem ten zostaje postawiony wobec ruchu heglowskiego, punktem odniesienia w walce przeciw temu, co teologiczne w samym człowieku jest pytanie zadane przez Ludwiga Feuerbacha – „kto to jest człowiek?”.

Kto się boi mas? Między jednostką a państwem

Bardzo rzadko można dziś spotkać słowo „niebezpieczny” użyte do interpretacji siedemnastowiecznej filozofii. Trudno wręcz wyobrazić sobie okoliczności, które skłoniłyby krytyka do opisu lektury Kartezjusza, Pierre’a Gassendiego, czy nawet Hobbesa. Spinoza jest znaczącym wyjątkiem; słowo „niebezpieczny” pojawiało się z rosnącą częstotliwością w opisach i interpretacjach jego dzieła. Niebezpieczeństwo, na które wskazywały rzeczone opracowania, nie jest zwykłym niebezpieczeństwem błędnej interpretacji, niebezpieczeństwem wynikającym z tego, że interpretatorzy, świadomie lub nie, przypisali Spinozie idee nieobecne w jego tekstach. Dla niektórych krytyków niebezpieczeństwo to polega na czymś dokładnie odwrotnym: na braniu Spinozy dosłownie, czytaniu go zbyt literalnie. Oczywiście obawa taka powstaje jedynie w odniesieniu do pewnych ustępów, zdań czy słów, które dla lękliwych uczonych po prostu nie mogą, lub nie powinny znaczyć tego, co zdają się znaczyć.

Wprowadzenie do czytania „Force de loi” Jacquesa Derridy (II)

Zapraszamy do lektury drugiej części transkrypcji wykładu wygłoszonego 25 maja 2021 roku przez Piotra Sadzika na seminarium „Czytanie Waltera Benjamina” organizowanego przez koło naukowe myśli współczesnej. Poświęcone słynnemu esejowi Derridy spotkanie miało na celu poszerzenie kontekstu w jakim umieszczaliśmy „Przyczynek do krytyki przemocy” Benjamina.

Wprowadzenie do czytania „Force de loi” Jacquesa Derridy (I)

Mamy przyjemność opublikować na naszych łamach transkrypcję pierwszej części wykładu wygłoszonego 25 maja 2021 roku przez Piotra Sadzika na seminarium „Czytanie Waltera Benjamina” organizowanego przez koło naukowe myśli współczesnej. Poświęcone słynnemu esejowi Derridy spotkanie miało na celu poszerzenie kontekstu w jakim umieszczaliśmy „Przyczynek do krytyki przemocy” Benjamina. Druga część wystąpienia ukaże się w kolejnym tygodniu. […]