Autorka

Kuba Mikurda

Psycholog, filozof, filmoznawca. Specjalizuje się w psychoanalizie lacanowskiej. Wykłada w Szkole Filmowej w Łodzi. Autor monografii "Nie-całość. Žižek, Dolar, Zupančič" (2015). Przekładał teksty Slavoja Žižka, Alenki Zupančič, Jacqueline Rose, Shoshany Felman i Todda McGowana.

Zredagował m.in. książki poświęcone twórczości Terry'ego Gilliama, Braci Quay (z Adrianą Prodeus), Waleriana Borowczyka (z Michałem Oleszczykiem i Kamilą Kuc) oraz surrealizmowi w kinie polskim (z Kamilą Wielebską). Pięciokrotnie nominowany do nagrody PISF w kategoriach książka o filmie oraz audycja radiowa/program telewizyjny. Współpracował między innymi z Canal+, Katedrą Kultury Współczesnej (IK UJ), MFF T-Mobile Nowe Horyzonty i Krytyką Polityczną.

Machina Myśli: Chcielibyśmy zacząć od bardzo ogólnego pytania o psychoanalizę. Sytuacja koncepcji Freuda i jego następców jest w Polsce bardzo słaba. Chodzi nie tylko o kierunki psychologiczne, na których dominuje perspektywa wyrastająca z amerykańskiego behawioryzmu. Studenci, absolwenci i wykładowcy takich studiów uważają, że psychoanaliza jest szarlatanerią o zerowej skuteczności leczenia. Z drugiej strony w „powszechnej świadomości” psychoanaliza sprowadza się albo do kosztownego leżenia na kozetce i gadania, albo do doszukiwania się we wszystkim podtekstu seksualnego – najczęściej kazirodczego lub perwersyjnego. Ty sam nie posiadasz wykształcenia psychologicznego, ale filozoficzne, i z takiej perspektywy zajmujesz się psychoanalizą. Czy mógłbyś nam powiedzieć, czym jest ona dla Ciebie?