Autorka

Kinga Kurysia

<p>Studentka MISH na Uniwersytecie Jagiellońskim, jako kierunek wiodący realizuje wiedzę o teatrze z performatyką. Publikowała w „Dzienniku teatralnym”, „Teatrze dla was”, obecnie współpracuje z Nową Siłą Krytyczną e-teatru. Interesuje się połączeniami między sztuką, feminizmem, filozofią, wizualnością i technologią.</p>

Początkowe działania teatralne Michała Borczucha przypominały nasyceniem emocjonalnym ekspresyjne kolaże Jeana-Michela Basquiata, które spotykały się z przetworzoną estetyką wyobraźni filmowej Harmony’ego Korine’a. Świat sceniczny był jednak zanurzony w mniej spektakularnej postapokaliptycznej bezbrzeżnej nudzie i niewierze w obrzydzający przedawnioną konwencjonalnością świat dorosłych. Zagubione dorosłe dzieci naiwnie zatracały się na scenie w baśniowych sceneriach, błądziły, groteskowo wrzucały się w sytuacje, które miały ich wyrwać z narcystycznego otępienia i wypalenia. Przeważnie na to poderwanie się do życia było już o wiele za późno. Z tej poetyki wyrastają zbudowane z kompulsywnych obrazów „Wielki człowiek do małych interesów”, „Portret Doriana Graya”, „Lulu”, „Leonce i Lena”, „Wieczór sierot” czy „Werter”.