Redakcja
Autor

Redakcja

– „Kiedyś nadejdzie, być może, wiek deleuzjański…” –

Literatura, materializm historyczny, noologia i ontologia w myśli Gilles’a Deleuze’a

Warszawa, 2-4 czerwca 2017 roku

Począwszy od swoich najwcześniejszych prac Gilles Deleuze nalegał, by nie ujmować myśli jako obrazów. Myślenie nie jest zdjęciem, które robimy rzeczywistości, jakiegoś rodzaju kopią, odbitką czy reprodukcją odwzorowującą jeden zbiór w drugim. Nie naśladuje struktur lub procesów, a raczej przecina je w poprzek i samo jest przez nie przecinane. Zgodnie z deleuzjańską kartografią – która rozwija się w Polsce już od jakiegoś czasu – myślenie tworzy raczej pojmowaną strategicznie mapę niż rozumianą obrazowo kalkę. Słowem, liczy się to, jak mapa jest zrobiona i w jakich punktach łączy się z rzeczywistością.

Pragniemy zaprosić do dyskusji kartografów i kartografki z różnych pól, by wspólnie zastanowić się nie tylko nad sposobami odczytań Deleuzjańskich map, lecz także nad tymi, które kreślimy sami oraz nad ścieżkami, które są w nich wytyczane.

– ZAPROSZENIE –

W dniach 23-24 kwietnia 2016 roku w sali „szklanej” na parterze Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego na ul. Dobrej 56/66 odbędzie się IV Otwarte Seminarium Filozoficzno-Psychiatryczne. Tematem przewodnim konferencji są RELACJE – hasło szeroko interpretowane, m.in. jako intersubiektywność (ja w relacji do innych), relacja indywidualna (ja w stosunku do siebie), wzajemny związek umysłu i ciała, ale także jako związki z instytucjami, wartościami, historią, kulturą i sztuką, a w końcu z życiem. O tych i innych aspektach relacji w kontekście zdrowia psychicznego dyskutować będą m.in. filozofowie, psychiatrzy i psychologowie.

Centrum Amarant oraz Machina Myśli zapraszają na cykl seminaryjno-warsztatowy poświęcony zagadnieniu ciała. Zastanowimy się, w jaki sposób konceptualizacje ciała przekładają się na określone aktywności z nim związane. Następnie przyjrzymy się, jakie wiążą się z tym praktyki. Cykl ma na celu powiązanie teoretycznych rozważań nad ciałem z szeroko rozumianymi aktywnościami ciała, takimi jak: joga, taniec, sztuki walki itp.

Miniony rok musimy zaliczyć do bardzo udanych: opublikowaliśmy na Machinie Myśli niemal 50 artykułów, a liczba odwiedzin zwiększyła się prawie trzykrotnie (w porównaniu do roku 2014). Ponadto przybyło nam sporo stałych czytelników i czytelniczek. Ponieważ wiele i wielu z was dołączyło do nas dopiero w drugim półroczu uznaliśmy, że pomocna może okazać się lista dziesięciu najbardziej poczytnych w 2015 roku tekstów:

Drogie Machinowiczki, drodzy Machinowicze,
życzymy wam, w tym nowym roku cierpliwości w oczekiwaniu na kolejne teksty, wytrwałości w ich czytaniu, zapału by samodzielnie zaglądać do źródeł, z których i my korzystamy, wreszcie weny twórczej, by sięgnąć po klawiaturę i wystukać interesujący artykuł lub esej. (Pamiętajcie, Machina Myśli jest otwarta na współpracę przez cały rok!)

Któregoś dnia zwrócono nam uwagę, że wpadliśmy na naprawdę szalony pomysł: prowadzenie tygodnika filozoficznego! Patrząc wstecz, na miniony 2015 rok możemy z dumą przyznać, że to szaleństwo przeniknęło każdą naszą zębatkę, każdy przewód i każdą dźwignię. Pozwoliliśmy sobie na małą przerwę w sierpniu, jednak tylko po to, by nabrać sił do nowych przedsięwzięć, również takich, które dzieją się poza internetem. Jesienią ruszyły bowiem dwa nasze projekty, z których jesteśmy szczególnie dumni: warszawskie seminarium deleuziańskie „Myśl nomadyczna” oraz poznańskie spotkania dyskusyjno-filmowe „Filozoficzna środa z Gutek Film”. Do równie udanych zaliczamy nasz „Kurier Filozoficzny” i ogólnie audio-aktywność Machiny Myśli, dzięki czemu możecie nas nie tylko czytać, ale również – usłyszeć. Warto także pamiętać o tym, co udało nam się zdziałać przed przerwą wakacyjną – tu chyba najbardziej udanym i godnym uwagi przedsięwzięciem była współorganizowana przez nas konferencja „Myślenie Dziś: Obecność techniki”.

I na ten rok szykujemy dla was kilka niespodzianek. Niektóre z nich będą miały postać konkretnych materiałów (nie zdradzając za wiele wspomnimy tylko, że może uda się opublikować kilka smaczków, podobnych do przedruku fragmentu Tysiąca plateau). Inne zaś, mniej „namacalne”, pozwolą nam sprawniej pracować. Trzymajcie za nas kciuki!

I jeszcze raz wszystkiego najlepszego!

Redakcja Machiny Myśli